28 grudnia 2015

ŚWIĘTA I PO ŚWIĘTACH. POSTANOWIENIA NOWOROCZNE Z PAMIĘTNIKA DIETETYKA

19:07

Share it Please
Witajcie po świętach!

Od lat ten sam tekst - święta i po świętach! A za moment już nowy rok, jak dziś pamiętam zeszłoroczny sylwester, a tu już następny! Kto za tym nadąży?! Rok temu miałam kilka postanowień noworocznych i kilka zrealizowałam :P:P:P Przez te 12 miesięcy, nie zawsze było kolorowo, nie obyło się bez przeszkód i problemów, ale nie wiem jak wy - ja żyję przeświadczeniem, że najlepszą naukę czerpiemy z naszych niepowodzeń i błędów. Każdy czasami  błądzi, gubi się, upada, ale najważniejsze to znaleźć siłę i powstać, by iść dalej.  

Każda porażka jest kolejnym krokiem do sukcesu, wierzę i wiem, że to co robię ma sens i nikt nie jest w stanie mnie zatrzymać!   

Wiele rzeczy w 2015 roku było spełnieniem moich marzeń, miałam okazje uczestniczyć w wydarzeniach, w których zawsze chciałam wziąć udział, robić to co zawsze chciałam i kocham. Jest nawet taka "perełka", która najprawdopodobniej ujrzy światło dzienne na początku nowego roku, niestety nie mogę zdradzić jeszcze szczegółów, ale na pewno jako pierwsi dowiecie się o jej pojawieniu :D Ten rok pokazał mi, że mogę uporem i wytrwałością, osiągnąć co tylko zechcę, a w 2016 będę jeszcze silniejsza.

Może z Naszego FB wiecie, że przed świętami postanowiłam zadbać o zdrowie i kondycję (BĘDĘ
FIT DO ŚWIĄT) - udało się, co prawda nie zawsze miałam możliwość dzielenia się efektami, ale uwierzcie mi, przez cały okres 1-24.12 codziennie ćwiczyłam. Czasami były to krótkie rozgrzewki, a czasami poświęcałam na to zdecydowanie więcej czasu. Bałam się ostatniego dnia, nie wiedziałam czy moja motywacja osłabnie z dniem wykonania zadania.  I trochę miałam rację - przez dwa dni miałam wolne, ale wczoraj przemyślałam parę spraw i ponownie wstąpiła we mnie ta motywująca energia - oby do wiosny!
Specjalnie zrobiłam wczoraj zdjęcie, wiem, że czeka mnie jeszcze dużo pracy nad ciałem, jednak widzę pierwsze efekty i to jest ten impuls, który daje mi siłę do pracy. Naprawdę warto zadbać o siebie, by czuć się dobrze!




I kilka foteczek z przygotowań do świąt



Muffinki odchudziłam na własne potrzeby , czyli ograniczyłam cukier i tłuszcz. Makowiec nie dla mnie, więc trzeba było trzymać się standardów :P:P:P




No i choineczka :D


 Zielonogórska bombka.




BROKUŁOWY PLECAK/WOREK BIAŁY KOT
BIAŁY KOT
BROKUŁOWY PLECAK/WOREK BIAŁY KOTBROKUŁOWY PLECAK/WOREK BIAŁY KOT

TO TYLE NA DZIŚ <3 br="">

 Patrycja


0 komentarze:

Prześlij komentarz

Na naszym blogu mówimy sobie po imieniu : )