17 lutego 2015

PODSUMOWANIE MIESIĄCA BIEGOWEGO #6 - KRYZYS

10:17

Share it Please
Witajcie!

Dziś podsumowanie półrocznego biegania, żeby nie było tak kolorowo- przyszedł kryzys :/
Zapraszam na krótki post : )



Podsumowanie każdego miesiąca znajdziecie tutaj:


W tym miesiącu nie było tak łatwo... Dopadł mnie kryzys gigant, zresztą nie tylko w sferze biegowej. Nie chciało mi się wstawać rano z łóżka, było zimno, padało i milion innych wymówek, by tylko nie wyjść z domu.

Mój kryzys trwał około tygodnia, jak na mnie to dużo, bo w tym czasie normalnie wyszłabym z 3-4 razy pobiegać a tym sposobem tydzień umknął pod znakiem zastanawiania się dokąd zmierzam : D

Na szczęście pewnego dnia wyszło słońce i nie mogło być inaczej - wstałam na równe nogi, czym prędzej się ubrałam, by cała ochota nie uleciała, no i pobiegłam : )

Im dłuższe przerwy robię, tym trudniej mi się zmotywować do regularności, dlatego staram się nie dopuszczać do takich sytuacji. No, ale nie zawsze jest idealnie, nie zawsze jestem silna i czasem po prostu mam wszystko w  nosie, łącznie z moim ukochanym bieganiem...

No, ale starczy juz narzekania, takie momenty się zdarzają i pewnie zdarzać się będą, więc trzeba nauczyć się, jak z nimi sobie radzić.

W tym miesiącu przebiegłam ok. 60 km, niestety Endomondo mi się popsuło i by mnie dobić pokazywało, że w 30 min przebiegłam 100m : D

Co do ogólnych podsumowań, to jestem z siebie dumna, że przez pół roku udało mi się realizować zamierzony cel, że przeżyłam swoją pierwszą biegową jesień i zimę, że biegałam w pełnym słońcu, deszczu, mrozie  i śniegu : )

Pisałam Wam wielokrotnie, że biegam, bo lubię. Nie walczę o życiówki, nie ścigam się, ale z ciekawości śledzę rezultaty. Poniżej krótki wycinek z Endomondo :)


Na koniec jeszcze kilka zdjęć :) Napiszcie jak było u Was z aktywnością fizyczną w tym miesiącu :)



Selfie z rana dobre na wszystko : D

Kaczuchy na lodowisku


 
Lekki cheat meal- burger z batatów i kaszy jaglanej + domowe frytki i surówka - tylko w Aioli.

Jeszcze green falafel z hummusem i guacamole :)


Wystarczy raz zostawić klucze w pracy :P

Centrum Nauki Kopernik

Serduszko na Walentynki

To już wszystko w tym poście a już niedługo o żywieniu seniorów.

Pozdrawiam Was,
Beata

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Na naszym blogu mówimy sobie po imieniu : )