17 listopada 2014

PODSUMOWANIE MIESIĄCA BIEGOWEGO #3

10:53

Share it Please
Witajcie!

Ale ten czas leci... Nie mogę uwierzyć, ze podsumowuję już dla Was trzeci miesiąc biegania, ale jednocześnie bardzo się cieszę, że mogę to zrobić i cały czas dzielić się z Wami moimi odczuciami, sukcesami, ale również małymi porażkami, które mnie w tym biegowym miesiącu spotkały.


W tym miesiącu przebiegłam znacznie mniej niż w pozostałych miesiącach, bo tylko 85 km w 16 treningach. Nie jest źle, ale zawsze może być lepiej.

W tym miesiącu zaczęłam pracę pełnoetatową, wiec o wygospodarowanie odpowiedniej dawki czasu na pełen trening nie jest łatwo, ale staram się co drugi dzień znaleźć przynajmniej 30 min na bieganie. Potem szybki prysznic, tapetowanie i lecę do pracy :)

W tym miesiącu przeprowadziłam się również do Warszawy, co wiązało się z poszukiwaniem nowych ścieżek do biegania. Na szczęście obok bloku mam park, który idealnie sprawdza sie na krótkie rozbiegania przed pracą.
W weekendy staram się szukać innych tras, bo bieganie 4-5 kółek po parku strasznie mnie nudzi, wolę zmieniać otoczenie niż kręcić się tak po tych samych drogach. Uwielbiam odkrywać, gubić się, więc Warszawa póki co spełnia te wymagania idealnie : D Gubię się wszędzie, począwszy od Dworca Centralnego po powroty ze sklepu z zakupami. No cóż, jestem do tego przyzwyczajona i nawet to lubię :)

Ten miesiąc był zupełnie inny od poprzedniego, pogoda była bardziej zróżnicowana. Od bardzo zimnych poranków, przez te bardzo deszczowe, po te ciepłe, gdy biegałam w samej bluzie. Uroki jesieni! Ale nie ma co narzekać i tak jest bardzo znośnie : )

Jestem bardzo ciekawa jak to będzie zimą, czy dam radę biegać jak do tej pory? Na pewno będę próbować. Na wszelki wypadek Rodzice przywieźli mi kijki do nordic walkingu, więc będę miała się czym przedzierać przez warstwy śniegu.

Chciałabym Wam napisać więcej, ale nie mam już dzisiaj czasu. Dodaję Wam kilka zdjęć.

Napiszcie proszę jak Wasz miesiąc biegowy, czekam na komentarze i maile.
A i polećcie mi proszę jakąś aplikację do biegania, bo szukam alternatywy dla Endo :)


Schody treningowe

Kaczki biegają za mną codziennie :)


Bywały dni bardzo słoneczne



A czasami zaskakiwała mnie ulewa :/

Jesienna siłownia


No i pstrąg w limonce z pęczakiem w pracy :) Takie pyszności to tylko w CateringDieta.pl
Bywają i wzniesienia, których nie umiem jeszcze pokonać za jednym razem :)

To tyle, trzymajcie się ciepło,
Beata

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Na naszym blogu mówimy sobie po imieniu : )