23 lipca 2014

POKUSY ŻYWIENIOWE - JAK Z NIMI WALCZYĆ?

09:32

Share it Please
Witajcie!

Dziś wpis, o który prosiliście. Krótko o pokusach, zapraszam : )


Mawia się, że pokusy czyhają za każdym rogiem i kuszą nieubłaganie. Przytakują temu stwierdzeniu osoby podatne na ich "wdzięki". No, bo kto jak nie pokusa potrafi tak pięknie namawiać do zmiany myślenia? Kto tak pięknie usprawiedliwia czyny, których nie powinniśmy dokonać? Kto tak sprawnie zmienia nasze plany i osłabia naszą motywacje i dążenie do celu?  

Pokusy faktycznie mogą stanowić pewne zagrożenie, ale głównie dla osób, które nie zastanowiły się nigdy nad tym, jak mogłyby z nimi powalczyć.
Sposobów jest co najmniej kilka, ale każdy z Was musi odnaleźć swój własny. Podane niżej sposoby traktujcie jako inspiracje ;) Piszę je z własnego doświadczenia a Wy macie najpewniej swoje, które bardzo chętnie poznam! :)

1. Po pierwsze, warto zastanowić się dlaczego ulegamy pokusom. Może ułatwić Wam to prowadzenie dzienniczka pokus, gdzie możecie przez kilka dni zapisywać swój stan emocjonalny, gdy sięgaliście po jakąś przekąskę. Byliście smutni? A może Wam się nudziło? Co spowodowało, że zdecydowaliście się zjeść kolejne ciastko, chociaż wcale nie byliście głodni? Warto postawić sobie te pytania, bo odpowiedzi na nie mogą pomóc Wam w ustaleniu tego, co motywuje Was do sięgnięcia po ulubiony smakołyk. Gdy już się tego dowiecie i się sami przed sobą do tego przyznacie, to będzie Wam znacznie prościej podjąć walkę z pokusami. 

2. Druga ciekawa metoda to przygotowanie sobie alternatyw dla przekąsek, po które najczęściej sięgacie. Nie lubisz oglądać filmów bez chipsów? Nie możesz oprzeć się pokusie? To może pójdziesz na kompromis i przygotujesz sobie przyprawione chipsy warzywne np. z jarmużu, które będą zdrowszą alternatywą a nadal będą chrupać. 
Zdarza Ci się otwierać lodówkę i sprawdzać jak szybko zapali się w niej światło? Albo jeszcze lepiej, patrzeć czy czegoś w niej nie przybyło od ostatniego otwarcia? Jeśli drzwi Twojej lodówki otwierają się nieustannie a Ty wyciągasz z niej co chwilę przekąski na jeden kęs to może przygotuj sobie wcześniej zdrowsze alternatywy, po które będziesz mógł/mogła sięgać. Spróbuj pokroić sobie pomidory i posmarować je pesto własnej roboty lub pokrój w plastry cukinię i przygotuj z niej małe kanapeczki z wędliną lub rybą, które będziesz mógł/mogła szybko zjeść i zaspokoić pragnienie. Pokrój warzywa i owoce, po takie znacznie łatwiej sięgnąć :)
Przygotuj sobie domową lemoniadę słodzoną stewią, szybko ugasi pragnienie, da poczucie słodkości i pozwoli choć na chwilę zapomnieć, że ma się ochotę coś zjeść.

3. Rozplanuj swoją dietę, tak by niczego w niej nie brakowało. Zbilansowana dieta skomponowana ze zdrowych, wartościowych produktów na pewno wpłynie korzystnie, zmniejszając chęć, by ulec pokusie.

4. Pamiętaj, że wszystko jest dla ludzi, ale trzeba korzystać z tego z rozsądkiem. Jeśli najdzie Cię ochota na czekoladę to pozwól sobie na kostkę zamiast próbować zabić w sobie chęć na nią, pochłaniając 5 innych, alternatywnych produktów. Jesteśmy dorośli, czasami wystarczy stanąć i zapytać się siebie, czy naprawdę tego potrzebujesz? Myślę, że spokojnie możesz zawrzeć sam ze sobą umowę, że zjadasz kostkę czekolady a nie całą tabliczkę. Na początku, pamiętanie o tym, by się zatrzymać może być trudne, ale z czasem wyrobisz w sobie nawyk i całość będzie następować automatycznie.

5. Jeśli, wypracujesz już swoje zachowanie, to teraz musisz "powalczyć" ze wszystkimi osobami, które chcą wodzić Cię na pokuszenie. A to mama upiecze ciasto, którego wypadałoby spróbować, a to sąsiadka przyniesie miseczkę majonezowej sałatki, której zrobiła za dużo. A może po prostu Twoje koleżanki/koledzy z pracy nie wyobrażają sobie porannej kawy bez czegoś słodkiego?
Pokusa może czyhać na Ciebie wszędzie, bardzo często  trudno jest nam odmówić, gdy namawia do niej inna osoba, bo może się na przykład obrazić lub poczuć niekomfortowo. Jednak, czy próbowałaś/eś kiedykolwiek szczerze powiedzieć, dlaczego odmawiasz i czemu to dla Ciebie takie ważne? Czasami trudno nam sobie wyobrazić, że kawa z przyjaciółką nie straci na wartości, jeśli obędzie się bez słodkości.


Źródło problemów[czyt. słabości, która pozwala nam ulec pokusie] tkwi w nas samych, jeśli nie zaczniemy wprowadzania zmian od siebie to niczego nie zmienimy. 

Na zakończenie mam dla Was ćwiczenie, mi często pomagało. By nie ulegać szybko nadarzającym się pokusom musimy więcej uwagi poświęcić temu, co jemy. Dlatego też, jeśli będziecie mieli ochotę na zjedzenie czegoś "nadprogramowego" to postarajcie się na chwilę zatrzymać i odpowiedzieć sobie: co da Ci zjedzenie tego? Czy dana przekąska nie mogłaby np. poczekać do rana? Czy naprawdę jesteś głodny czy po prostu znudzony lub zmęczony? Może istnieje coś alternatywnego, co pozwoliłoby zapomnieć Ci o pokusach?

Mam nadzieję, że powyższy tekst pozwoli Wam wyciągnąć jakieś wnioski dla siebie. Jeśli w czymś pomoże to będę bardzo zadowolona.

Pozdrawiam Was,
Beata

1 komentarze:

  1. Wczoraj miałam ochotę na lody, mama chłopaka akurat kupiła takie "turboczekoladowe" z Lidla w niebieskim pudełku... no zło w czystej postaci, kto próbował, ten wie ;) dobrze, że skończyło się tylko na jednej gałce z dodatkiem dżemu porzeczkowego, uff! :D kiedyś potrafiłam wciągnąć pół pudełka na raz... Chyba jestem na czymś w rodzaju dobrej drogi.

    OdpowiedzUsuń

Na naszym blogu mówimy sobie po imieniu : )