14 kwietnia 2014

ZMAGANIA Z DIETĄ - DZIEŃ III

01:07

Share it Please
Witajcie!

Jak te dni uciekają, nie nadążam z publikacją, dlatego proszę Was bardzo o cierpliwość :) 
Zapraszam na relację z dnia III.


Basia:

Jak poradziła sobie Basia tego dnia?




Notatka: dobre śniadanko, ale rano wolę kanapki. Trudno mi przełykać płatki owsiane, tym bardziej, że staję o 5 rano. Jogurt pyszny, tylko troszkę go sobie osłodziłam (syropem klonowym), ponieważ miałam ciężki dzień w pracy (zrezygnowałam z gruszki, ponieważ była lekko niedojrzała). zapiekanka dobra, bardzo sycąca (tylko brakowało mi jakiegoś sosu, np. pomidorowego). Uwielbiam sałatki – taka kompozycja jest jedną z moich ulubionych :)
Podsumowanie: dzień nie należał do najłatwiejszych, ale dałam radę. Dziś natłok obowiązków mnie przewyższył, więc zaraz idę spać. Dzisiejsza relacja krótka, ale brakuje mi dziś czasu.

Tym bardziej dziękuję Basi, że dała radę trzymać się ustalonego planu działania i zrobić do tego zdjęcia. Co do modyfikacji planu to oczywiście one będą się zdarzać, jeszcze nie raz nie będziemy mieć w domu wymaganego składnika, dlatego warto nauczyć się świadomego doboru produktów i ich zamiany na inny.

Maja:


Jak poradziła sobie Maja tego dnia?



Dzisiejszy poranek umiliła mi jaglanka z rozpuszczonymi kostkami czekolady i pomarańczą. Nie spodziewałam się, że coś mogłoby zastąpić moją ulubioną owsiankę. Jak dla mnie było jej trochę za dużo, ale dzielnie "wcisnęłam" wiedząc, że i tak zaraz mogę być głodna. Ok. 3h później nadeszła chwila na pyszną bułeczkę z masłem orzechowym - zjedzona podczas przejścia z jednego budynku do drugiego, by zdążyć na wykłady i z tego też powodu brak zdjęcia... Ale dodała odrobiny energii, że obiad zjadłam dopiero o 15.00. Obawiałam się przygotowania kotlecików z brokułów, ale nie wyszło najgorzej - i tak będę musiała jeszcze poćwiczyć. Dodałam do nich też trochę jogurtu naturalnego, bo wydały mi się nieco suche. Pod wieczór zjadłam dwa kiwi i banana w odstępstwach półgodzinnych - zdecydowanie najpożywniejszy podwieczorek jak do tej pory i nieprędko miałam ochotę na kanapki z pastą awokado, twarożkiem i papryką. Ale w końcu nie odczułam napadu głodu i ochoty rzucenia się na chipsy czy żelki, więc myślę, że idę dobrą drogą :)
 
Bardzo się cieszę, że Maja dzielnie trzyma się planów i unika podjadania oraz korzystania z automatów i fast foodowych przekąsek. Tak trzymać! : )

Patrycja:



Jak poradziła sobie tego dnia Patrycja?



Cześć! Dzisiejszy dzień był dość stresujący, ale udało mi się nie zgrzeszyć dietetycznie. Niestety nie było czasu na aktywności... :(  A i jeszcze wieczorem brakło prądu, dlatego nie przygotowałam koktajlu. Z podanych produktów przygotowałam kanapki i popiłam je kefirem. Jutrzejszy dzień zapowiada się równie stresująco więc trzymajcie za mnie kciuki - nie tylko za dietę ale za pozytywne rozwiązanie moich problemów.

Jestem bardzo zadowolona z zaradności Patrycji. Pomimo braku prądu wiedziała jak postąpić i skombinowała z podanych składników własną kolację. Brawo!

Na dziś to już wszystko. Napiszcie co u Was słychać, czy podoba Wam się moja akcja? 

Pozdrawiam Was,
Beata

2 komentarze:

  1. Witam,
    Chciałabym abyś doradziła mi kilka ciekawych książek dotyczących dietetyki, by dowiedzieć się ciekawych/nowych rzeczy na ten temat, ponieważ myślę by iść w tym kierunku na studia. Z góry dziękuje.
    Pozdrawiam, Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj,

      Zrobiłam kiedyś post na ten temat. Można od tego zacząć ;)

      http://www.z-pamietnika-dietetyka.pl/2013/10/dietetyka-literatura-strony-www-ktore.html

      Pozdrawiam!
      Beata

      Usuń

Na naszym blogu mówimy sobie po imieniu : )