17 lutego 2014

OBIAD NA WYNOS - BROKUŁOWY

09:07

Share it Please
Witajcie!
Słońce przywędrowało również do Poznania - od razu jakoś łatwiej wstać z łóżka. Dzisiaj na blogu szybciutki przepis na słoikowy obiad, teraz częściej na blogu będą pojawiać się przykładowe posiłki na wynoś. Mamy nadzieję, że przypadną Wam do gustu. Dzisiejsza propozycja nie wymaga dużego wkładu czasowego. Prawdę mówiąc zasugerowałam się robioną kiedyś przez Beatę - sałatką brokułową i wyszło coś podobnego.

Brokuł zamknięty w słoiku (2-3 szt.)
- mały brokuł, bądź pół dużego
- 4 duże ziemniaki
- około pół opakowania fety- 100g lub mniej
- mały jogurt naturalny
- ewentualnie szczypior

Przepis jest bardzo prosty i z pewnością nie sprawi nikomu trudności. Zaczynamy od umycia warzyw - ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę a różyczki brokuła odrywamy od trzonu. Wstawiamy do wody i gotujemy (oczywiście w osobnych garnkach, brokuł można ugotować na parze) około 15-20 minut, aż będą miękkie. Postanowiłam, że warzywne warstwy przekładać będę fetą, dlatego w blenderze ujednoliciłam ją z jogurtem naturalnym, ewentualnie można dodać pokrojony szczypior. Jednak z autopsji wiem, że jest to opcja ostrzejsza, ale też smaczna(jeśli natomiast ktoś nie posiada blendera, krem można zrobić ręcznie - tylko wymaga to czasu i siły, by dobrze połączyć fetę z jogurtem). Przygotowane składniki można już układać warstwowo - ziemniaki, brokuł, krem....itd. (jak na zdjęciu).


 Zostawiam Was z tym prostym przepisem, a ja tymczasem uciekam zrobić trening. Miłego poniedziałku !

Pozdrawiam Was,
Patrycja


11 komentarze:

  1. dietetyczny? pół fety? gratulacje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może faktycznie dietetyczny obiad, to niewłaściwe słowo, ale na pewno nie ma wiele kcal. Feta jest tu faktycznie najbardziej kalorycznym dodatkiem, ale raz na jakiś czas nie zaszkodzi. Zawsze można podzielić danie na 3 porcje, żeby zmniejszyć jej udział w potrawie lub po prostu użyć mniej. W przepisie podane jest, że użyte zostało pół fety, niestety Patrycja nie pomyślała, że gramatura może zależeć od firmy. Zaraz poprawimy błędy, dziękujemy za zwrócenie uwagi :)

      Usuń
  2. Czy to, że blog nazywa się "Z Pamiętnika Dietetyka" oznacza, że wszystkie potrawy mają oscylować w granicach 100 kalorii? A nie mają być aby zdrowe i pożywne (i może faktycznie mieszczące się w dziennym bilansie - ale przecież nie wszyscy są na diecie)?
    Gratulacje.

    A mi się podoba, chociaż nie jestem fanem ziemniaków. :) Oby więcej pomysłów na dania na wynos, na takie czekam najbardziej niecierpliwie. Szczególnie interesują mnie właśnie obiady albo II śniadania - coś w zastępstwie za bułkę albo jogurt z musli. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie. Dietetyczny to nie tylko znaczy "niskoenergetyczny", ale też zdrowy i pożywny. Mnie się przepis bardzo podoba i na pewno go wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. mi też sie podoba!! oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdzie można taki kozacki słoik zakupić? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten akurat jest od rodziców i prawdopodobnie kupili w nim smalec, ku mojemu niezadowoleniu :D

      Usuń
  6. Brokuły to zawsze dobry pomysł - osobiście, jestem wielką fanką brokułów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A czym można by było zastąpić ziemniaki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dobrze sprawdzi się każda jasna kasza np. pęczak lub jaglana. Ewentualnie można się pokusić o kuskus lub po prostu ryż : )

      Usuń
  8. Dziękuję :) Zabieram się za zakupy w takim razie, bo koniecznie muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Na naszym blogu mówimy sobie po imieniu : )