3 grudnia 2013

ZATRZYMAŁAM WODĘ... CO ROBIĆ?

06:43

Share it Please
Witajcie!

Dziś wtorek, czyli dzień poświęcony artykułom o tematyce żywiniowo-dietetycznej. Bardzo lubię ten moment tygodnia, bo widzę, że czytacie moje teksty. Ba.. nawet robicie to dość licznie. Dziękuję Wam za to!
Będzie mi miło jak zechcecie od czasu do czasu zostawić jakiś komentarz ; )

A:Lanzi

Ważę więcej niż 2 dni temu, czy to znaczy, że przytyłam? Niekoniecznie, całkiem prawdopodobne, że zatrzymałaś wodę a to ogromna różnica. Tyje się w wyniku przyrostu tkanki tłuszczowej, zaś powiększona masa ciała nie musi zawsze tego oznaczać.

Jak dowidzieć się czy zatrzymałam wodę?

Bardzo często wystarczą obserwacje swojego ciała, obrzęków nie da się ukryć i widać je gołym okiem. Drugim sposobem jest wykonanie pomiaru składu ciała a jeszcze lepiej, gdy będziemy wykonywać ją w jakichś mierzalnych odstępach, bo wtedy będziemy mogli porównać owy skład i określać zmieniający się podział składowych.

Jak wygląda pomiar składu ciała?

Na rynku dostępnych jest wiele urządzeń, które ku temu służą. Jak to zwykle bywa, jedne są lepsze i dokładniejsze a inne gorsze. Cóż, taka kolej rzeczy : D

Nie chcę być tutaj stronnicza ani wymieniać konkretnych firm, bo nie mam aż takiego porównania, ale jedno jest pewne: domowe, tanie wagi z pomiarem składu ciała nie dadzą nam miarodajnego wyniku- to po pierwsze. Ręczne analizatory składu ciała mierzą jedynie skład górnej części ciała, więc również zaburzają wyniki.
Na rynku dostępne jest naprawdę wiele takich urządzeń, zresztą sami możecie się o tym przekonać wystukując w swojej przeglądarce hasło: analizator składu ciała lub bioimpedancja.

Pomiaru składu ciała możecie dokonać w wielu miejscach, z mojego obecnego stanu wiedzy wynika, ze urządzenia znajdują się w wielu przychodniach, gabinetach dietetycznych oraz klubach fitness.

Jakie mogą być przyczyny zatrzymywania wody?

-u kobiet jedną z częstszych przyczyn zatrzymywania wody jest zespół napięcia przedmiesiączkowego (PMS) a dokładniej burza hormonów, które buzują w 2 połowie cyklu miesiączkowego. Skutkuje to właśnie zwiększenie masy ciała, obrzękami i opuchnięciami. Pewnie nie każda kobieta boryka się z tym każdego miesiąca, ale pewnie większość tak. Ja przynajmniej tego doświadczam za każdym razem : )

-kolejna przyczyna, również dość częsta dotyczy zbyt dużej podaży sodu z dietą. Doprowadza to do przechodzenia sodu z wnętrza komórki do przestrzeni zewnątrzkomórkowej, co w efekcie doprowadza do zatrzymywania wody i tworzenia obrzęków. Stwarza to również ryzyko wystąpienia nadciśnienia tętniczego.

-kolejna przyczyna dotyczy paradoksalnie zbyt małej podaży wody. Gdy zbyt mało jej dostarczamy to organizm musi w jakiś sposób zabezpieczyć się przed odwodnieniem i gromadzi ją "na czarną godzinę" (w wielkim niemedycznym skrócie).

-kolejna przyczyna związana może być ze skutkami ubocznymi przyjmowanych leków. Swojego czasu leki antykoncepcyjne powodowały zatrzymywanie wody, teraz zdarza się to dużo rzadziej. Preparatami, które mogą sprzyjać zatrzymywaniu są sterydy jak i niesteroidowe leki przeciwzapalne.

Jednak należy pamiętać, że zatrzymywanie wody w organizmie nie zawsze jest wynikiem podanych wyżej przyczyn. Pojawiające się obrzęki, często długotrwałe mogą być objawem chorób związanych z układem sercowym lub nerkami. Jeśli, często zdarza się Wam miewać obrzęki, to warto skonsultować to z lekarzem.

Jak możemy sobie pomóc? 

W momencie, gdy nasz organizm zatrzymał wodę, zrobiły nam się obrzęki i czujemy się opuchnięci to możemy:

-ograniczyć podaż soli z dietą. Nie chodzi tu tylko o namacalne dosalanie, ale również o sód, który jest dostępny w produktach spożywczych. Swojego czasu zrobiłam na blogu prezentacje na temat diety DASH, która jest polecana w nadciśnieniu tętniczym i zakłada właśnie ograniczenie podaży soli. Dlatego Was do niej odsyłam.

-po drugie należy zwiększyć podaż płynów. Paradoksalnie, gdy zatrzymaliśmy w naszym organizmie wodę, to należy więcej pić, by dobrze nawodnić organizm i przesłać mu sygnał o zaprzestaniu gromadzenia wody na tzw. "czarną godzinę".

-warto również pomyśleć o aktywności fizycznej, która na pewno przyspieszy cyrkulacje wody w organizmie.

-gdy powyższe sposoby nie pomagają to można spróbować ziołolecznictwa, jednak nie będę Wam tutaj pisać o ziołach, które pomagają, bo się na tym, aż tak dobrze nie znam i nie chciałabym, żeby zioła stosowały osoby, którym może to zaszkodzić. Oczywiście pisząc ziołolecznictwo mam tu na myśli znane zioła pod postacią skrzypu czy pokrzywy a nie mieszanki niewiadomego pochodzenia.

-w momencie, gdy poziom nagromadzonej wody jest naprawdę znaczny to zaleca się przyjmowanie diuretyków, czyli leków moczopędnych, które pomagają w pozbyciu się wody.

To już chyba wszystko w tym temacie. Jeśli macie jakieś pytania, to śmiało : )

Pozdrawiam Was,
Beata

PS. Zapomniałam Wam napisać, że takie zatrzymywanie wody w organizmie prowadzi również do powstania cellulitu wodnego.

10 komentarze:

  1. Czy na zdjęciu przedstawiony jest właśnie cellulit wodny? Moje nogi wyglądają całkiem podobnie, ale zawsze myślałam że jest to spowodowane brakiem ćwiczeń, a nie zatrzymującą się w organiźmie wodą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdjęcie przedstawia cellulit wodny. Przynajmniej tak było zatytułowane.

      Usuń
  2. Też mam ten problem co miesiąc :) Nie ma to jak ćwiczenia i dobre nawodnienie organizmu

    OdpowiedzUsuń
  3. ja jestem na etapie picia pokrzywy I skrzp fix:-)Pomaga:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam w klubie! Ja przed okresem jestem jak wielka chodząca spuchnięta kula. Staram się ograniczyć spożycie soli i więcej pić. Dołączę resztę porad i mam nadzieję, że będzie lepiej :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Co myślisz o picu wody podczas posiłków? Są różne zdania na ten temat, słyszałem, że najlepiej pić jakieś 15 minut przed posiłkiem albo około 45 minut po nim. Ile jest w tym prawdy? Ma to na celu odciążenie wątroby czy coś innego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Picie w czasie posiłku jak i zaraz przed nim i po nim jest niewskazane ze względu na rozwadnianie soków żołądkowych, w których znajdują się enzymy trawienne. Takie postępowanie po prostu zaburzy procesy trawienie, zarówno rozkład jak i późniejsze wchłanianie.

      Usuń
    2. Jakie więc zachować odstępy? Załóżmy, że wstaję rano, chce mi się pić - ile wtedy muszę odczekać do posiłku? Czy najpierw zjeść, a później się napić?

      Usuń
  6. Bardzo dziękuję za ten artykuł! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy artykuł :) Ja przez pół roku uczęszczałam do dietetyczki (-21kg), traktowałam ją jak przyjaciółkę praktycznie :) Ale niestety mimo całkowitej zmiany nawyków (już na całe życie) i picia dużej ilości herbat zielonych, białych, wody z cytryną itp. ja praktycznie zatrzymuję wodę.. mam nawet bardzo drogą wagę z firmy tanita, więc raz na jakiś czas to kontroluję... od schudnięcia mija półtora roku, a ja w dalszym ciągu wodę zatrzymuję... czy to możliwe, że mam do tego tendencję? że to taka "uroda"? pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Na naszym blogu mówimy sobie po imieniu : )