9 grudnia 2013

A TY SUPLEMENTUJESZ WITAMINĘ D?

17:40

Share it Please
Witajcie!

Dziś mam dla Was post o jednej z witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, gdyż dość często odnoszę wrażenie, że sporo ludzi kojarzy ją jedynie z małymi dziećmi oraz z tym, że wytwarzana jest przez skórę. Jest to oczywiście prawda, ale odsetek niedoborów w społeczeństwie jest naprawdę spory, dlatego skłoniło to mnie do napisania tego posta.


W tym poście pominę Wam teorie związaną z przekształcaniem nieaktywnych form witaminy D w formę prohormonu, co ją uaktywnia i sprawia, że przybiera postać aktywną biologicznie. Zapamiętajcie jednak, że główną funkcją tej witaminy jest regulacja gospodarki wapniowo-fosforanowej organizmu oraz modelowanie i mineralizacja kości. Jest niezbędna do funkcjonowania układu mięśniowego, nerwowego, endokrynnego, immunologicznego.

Co nas spotka, gdy dopuścimy do niedoborów tej witaminy?

Najczęściej wymienianymi chorobami zależnymi od niedoborów witaminy D są krzywica oraz osteomalacja (rozmiękania kości, krzywica dorosłych) osteoporozy. Jednak to nie jedyne przykre skutki niedoboru, niski poziom witaminy D może przyczynić się do rozwoju cukrzycy typu 1, coraz więcej danych wskazuje również, że cukrzycy typu 2 (link) nowotworów piersi/prostaty/jelita grubego, SM, zapalenia stawów, chorób sercowo-naczyniowych, zespołu metabolicznego[1]

Źródła witaminy D

Przede wszystkim należy wspomnieć, że są one endogenne (organizm sam ją wytwarza) oraz egzogenne (dostarczana z pożywieniem).

Jako źródło endogenne wskazuje się syntezę skórną pod wpływem promieniowania UVB i jest to ok. 90% jej pochodzenia. Jednak należy wspomnieć, że w naszej strefie klimatycznej zachodzi ona praktycznie tylko od kwietnia do września, należy mieć wtedy odsłonięte ok. 18% ciała [1]. Ponadto używane przez nas kremy z filtrami blokują tę syntezę, jednak to nie oznacza, że powinniśmy z nich zrezygnować, gdyż musimy wyważyć naszą ekspozycję na słońcu z ewentualnym ryzykiem zachorowania na raka skóry. Jak zawsze powtarzam, we wszystkim należy zachować umiar.

Ze źródeł egzogennych wskazuje się głównie ryby i oleje rybne, w mniejszych ilościach witaminę D znajdziemy również w żółtku jaja, serze żółtym oraz mleku krowim.

Jaka jest zalecana dawka tej witaminy?

Poniżej wklejam Wam obraz pochodzący z najnowszych NORM ŻYWIENIA DLA POPULACJI POLSKIEJ (nowelizacja), pamiętajcie jednak, ze na zapotrzebowanie na tę witaminę wpływa wiek oraz stan fizjologiczny.
Do czynników ryzyka niedoborów zalicza się: wcześniactwo, wiek podeszły, niedostateczną syntezę skórną, nadwaga, otyłość, źle zbilansowana dieta, choroby nerek, wątroby, genetyczne.

Poniżej wklejam Wam również kawałek tekstu pochodzącego z Polskich zaleceń dotyczących profilaktyki niedoborów witaminy D [1]:



Oczywiście należy wziąć pod uwagę, że nadmiar witaminy D jest również niekorzystny, bo może doprowadzić do mobilizacji wapnia i fosforu z kości, utratą łaknienia, zaburzeniami rytmu serca[2].


* Pamiętajcie, że są pewne przeciwwskazania do stosowania witaminy D (często przejściowe), jednak na ten temat więcej możecie dowiedzieć się od swojego lekarza.


Dobrze, to byłoby na tyle ode mnie. Jeśli macie pytania, to zadawajcie je w komentarzach. Jeśli będę znać odpowiedź to odpowiem a jeśli nie to poszukam : )

Pozdrawiam Was,
Beata


LITERATURA:

[1] Polskie zalecenia dotyczące profilaktyki niedoborów witaminy D – 2009, PROBLEMY MEDYCYNY RODZINNEJ, GRUDZIEŃ 2009, VOL. XI, Nr 4, http://www.lekarzrodzinny.org/pmr/0409%208.pdf (dostęp 09-12-2013)
[2] Normy żywienia dla populacji polskiej- nowelizacja, red. naukowy: prof. dr hab.med. Mirosław Jarosz

1 komentarze:

  1. Dobry wpis :) Z tym, że z jedzenia ciężko się przyswaja. Zapraszam do mojego artu http://aktywnadietetyka.blogspot.com/2013/08/moc-sonecznej-kapieli.html

    OdpowiedzUsuń

Na naszym blogu mówimy sobie po imieniu : )