14 listopada 2013

OMLET ZE SZPINAKOWĄ PASTĄ

08:37

Share it Please
Witajcie!

Emocje po blogowych zawodach kulinarnych już opadły, wobec tego czas najwyższy zaprezentować przepis na omlet ze szpinakową pastą. Potrawa dość prosta a co ważniejsze mało składnikowa. Fajny pomysł na szpinak, w trochę innej odsłonie. 
Z pewnością nadaje mu to niebanalnego charakteru.



Składniki potrzebne do zrobienia 4-5 omletów:
- 2 jajka
- 2 łyżki mąki
- sól, pieprz

Składniki potrzebne do przygotowania pasty szpinakowej:
- opakowanie szpinaku (najlepiej w brykiecie)
-  2 ząbki czosnku
- łyżka jogurtu
- opakowanie mozzarelli
- 2 żółtka
- łyżka mąki

Przygotowanie omletów z pewnością nie będzie problemem. Jest to prosta potrawa, choć  trzeba pamiętać o paru ważnych rzeczach. Na samym początku oddzielamy białko od żółtka, przy czym to pierwsze ubijamy na sztywno. Następnie dodajemy żółtka, mąkę i  przyprawy. Wszystko razem mieszamy delikatnie – najlepiej drewnianą łyżką. Dla odmiany swoje omlety zamiast smażyć – upiekłam w piekarniku. Niestety nie posiadam takiej małej okrągłej foremeczki, więc musiałam poradzić sobie w inny sposób, mimo wszystko wyszło dobrze. Jednak najlepiej zrobić to w specjalnej blaszce (posmarowanej masłem, żeby lepiej odeszło po upieczeniu) . Ciasto powinno pokrywać 1/3 foremki, około dwie łyżki. Wkładamy je do piekarnika  nagrzanego do 180 stopni, na około 5 minut. Nie są one wtedy jeszcze w pełni upieczone, lecz lekko podpieczone, by utrzymać ciężar wcześniej przygotowanej  pasty, którą teraz nakładamy i przykrywamy kołderką z plastra mozzarelli. Ponownie wkładamy do piekarnika,, ale tym razem na około 15 minut. 

Jak już wspominałam pastę szpinakową najlepiej przygotować wcześniej, by mając omlety w piekarniku była ona już gotowa. Na początku podsmażamy szpinak na patelni z 2 świeżo wyciśniętymi ząbkami czosnku, w międzyczasie doprawiając przyprawami – pieprzem,solą. Kiedy odparuje nadmiar wody i konsystencja będzie bardziej stała niż płynna, dodajemy łyżkę jogurtu naturalnego. Wszystko razem mieszamy i ściągamy z gazu. Czekamy chwilę by masa ostygła, po czym dodajemy 2 żółtka, łyżkę mąki i tylko połowę kostki/ kulki startej mozzarelli, reszta będzie kołderką dla naszych omletów. Mieszamy do uzyskania gładkiej masy.

Mam nadzieję, że przepis jest czytelny i nie sprawi Wam problemu :D



Pozdrawiam Was,
Patrycja

2 komentarze:

  1. ale fajny pomysł! niby omlet, a jednak zupełnie inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. to znaczy jak sobie poradziłaś, w czym upiekłaś omlet? :)

    OdpowiedzUsuń

Na naszym blogu mówimy sobie po imieniu : )