29 listopada 2013

DIETETYCZNE CIASTO JESIENNE

09:58

Share it Please
Witajcie!

Obiecałam Wam przepis na wyprodukowane wczoraj ciasto jesienne. Tak się składa, że obliczyłam ile ma kcal w jednej porcji i wyszło mi ok. 170 kcal i to przy użyciu cukru trzcinowego. Jeśli zastąpicie go np. słodzikiem, to kaloryczność jeszcze się zmniejszy.

Smacznego!


Składniki na 8 porcji:

-mąka żytnia (u mnie typ 1150) - 200g
-jajko - 2 całe + białko
-olej rzepakowy - 2 łyżki
-kakao - łyżka
-słodzidło - ja użyłam cukru trzcinowego ok. 4  łyżek na całe ciasto, ale można użyć stewii lub innego słodzika, który przetrwa pieczenie
-jabłko - 200g
-mieszanka przypraw: cynamon, wanilia, imbir

Jak przygotować?

1. Do miski wsypujemy mąkę, 2 żółtka, kakao, słodzidło (1/2 całości) i olej. Wyrabiamy ciasto, powinno mieć konsystencje trochę miększego ciasta kruchego.
2. Wyklejamy nim blaszkę, u mnie taka okrągła ze zdejmowanymi bokami, choć tradycyjna na tartę również będzie dobra. Nakłuwamy widelcem i wkładamy do nagrzanego do 200 st. piekarnika na ok. 10-15 min.
3. W tym czasie obieramy jabłko, kroimy na plastry i mieszamy z mieszanką przypraw. Nie za dużo, żeby ciasto nie było zbyt ostre. W osobnej misce ubijamy na sztywno białka ze szczyptą soli a następnie z pozostałą częścią słodzidła. 
4. Nasze ciasto wyjmujemy z piekarnika, przekładamy na nie pianę z białek i układamy plasterki jabłka.
5. Wkładamy powtórnie do piekarnika na kolejne 10-15 min, w zależności od tego jak grubo pokroiliście jabłka. Mają być miękkie, ale się nie rozpadać.
6. Na koniec posypujemy kakao lub mieszanką przypraw.

Gotowe, smacznego : )

Pozdrawiam Was,
Beata

Ps. Pewnie zauważyliście, że czcionka z komentarzy i boków strony z koślawej zmieniła się na bardziej czytelną, to wszystko zasługa Michała, któremu jeszcze raz dziękujemy : )

3 komentarze:

  1. Fajny przepis, a właściwie ciasto, które dzisiaj zostało przeze mnie wykonane. Jako słodzidło dodałem kilka łyżeczek miodzio malinowy z Pińczowa, a okazał się spoko dodatkiem. Miód jak wiadomo wzmacnia serce, koi nerwy, ożywia mózg, goi rany, toteż uważam go za właściwie dobrany składnik, z resztą polecany od starożytności. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Na naszym blogu mówimy sobie po imieniu : )