2 października 2013

CO ZABRAĆ DO JEDZENIA DO PRACY/ SZKOŁY/ NA UCZELNIĘ?

08:00

Share it Please
Witajcie!

Ostatnio dostałam komentarz z prośbą o jakieś pomysły na łatwe do przetransportowania przekąski, które z powodzeniem możemy zjeść na uczelni, w pracy czy w szkole.
Pomyślałam sobie, że to świetna okazja, by odświeżyć Wam trochę przepisów dostępnych na blogu.
Zapraszam!


Przede wszystkim potrzebne będą nam wszelkiej maści pojemniki, pojemniczki, słoiczki i kubki termiczne czy też termosy. Jest to świetne rozwiązanie, by bezpiecznie przetransportować nasze jedzenie. Niestety jednak zajmuje sporo miejsca w torbie, z czym musimy się liczyć.

Ja bardzo często używam małych plastikowych pojemniczków nawet do przewożenia serka wiejskiego, który już kilkukrotnie wylał mi się w torebce. Noszę również ze sobą zestaw sztućców, bo nigdy nie wiadomo gdzie zawędruję wciągu dnia i niekiedy jedynym ratunkiem jest zjedzenie czegoś ze sklepu np. jogurtu czy twarożku z pieczywem.
Nieocenione dla mnie są wszelkie kubki, zarówno te zwykłe zakręcane, jak i termiczne. Przewożę w nich najróżniejsze cuda, począwszy od owocowych lub warzywnych koktajli po zupy kremy.


Gdy przygotujecie już niezbędne opakowania na prowiant, to mam dla Was kilka pomysłów, co możecie do nich włożyć:

Po pierwsze, najszybsze i najprostsze rozwiązanie na pożywienie na wynos to owoce. 
Transport dobrze zniosą jabłka, średnio dojrzałe banany, gruszki, brzoskwinie jak i winogron, gdy zapakujemy go do pojemnika.
Jednak owoce są dobre na krótką metę, gdy mamy jedynie kilka zajęć i zdążymy wrócić na obiad do domu. W innym przypadku potrzebne nam będzie zdecydowanie więcej jedzenia : )



Kolejny pomysł to kanapki. Bardzo łatwo je zrobić i przewieźć z jednego miejsca w drugie. Poza tym można je przygotować na setki sposobów i codziennie raczyć się innym przysmakiem.


Po przepis kliknijcie w zdjęcie.

Kolejny pomysł, choć nieosiągalny dla wszystkich to owsianka na wynos. Ja proponuję na nią dwa sposoby. Po pierwsze możemy zabrać ze sobą płatki wymieszane z owocami suszonymi i w dowolnym miejscu zalać je gorącą wodą lub mlekiem lub zabrać ze sobą już przygotowany posiłek i odgrzać go w mikrofali.



Jeśli zwykła forma owsianki jest dla Was nieosiągalna poza domem to proponuję zrobić sobie placek owsiany (pokrojone jabłko można zastąpić startym lub zjeść je jako dodatek). Placek owsiany można zjeść z powodzeniem na zimno i przygotować go w dowolnym kształcie. Jest trwały, nie kruszy się za bardzo i łatwo się go je.


Jak pisałam Wam wyżej, bardzo lubię zabierać ze sobą na wynos zupy kremy. Są gęste więc rzadko mają okazję wypłynąć z pojemnika. Poza tym można je szybko wypić w przerwie pomiędzy zajęciami. Do ich transportowania idealnie nada się kubek termiczny lub mały termos.



Bardzo fajnym rozwiązaniem na wynos są wytrawne wypieki domowe. Są zwarte, łatwo nie tracą formy, można je zjeść na zimno i posiadają ogromną zaletę- są przygotowane w domu, więc wiemy co w nich jest, w przeciwieństwie do kupnych wypieków.







Kolejny pomysł to prosty domowy twarożek, który możemy przygotować na bardzo wiele sposobów. Idealna mała przekąska w przerwie pomiędzy zajęciami.



W moim zestawieniu nie może zabraknąć również sałatek. To chyba pierwsze skojarzenie nasuwające się na myśl po wypowiedzeniu słów 'zdrowe jedzenie na uczelnię'. Mam dla Was kilka blogowych przepisów:







Na koniec jeszcze propozycja dla miłośników słodszych szybszych posiłków. Zawsze możemy zabrać ze sobą kawałek owsianego ciasta z jabłkami, które dostarczy nam sporo błonnika i węglowodanów niezbędnych do pracy mózgu lub zdrowe batoniki energetyczne, które łatwo przygotujemy w domu i bez problemu przetransportujemy na uczelnie.





Mam nadzieję, że moje propozycje będą dla Was pomocne. Liczę również, że podzielicie się ze mną swoimi pomysłami na posiłki na uczelnie/ do szkoły/ do pracy.

Pozdrawiam Was,
Beata

7 komentarze:

  1. to tylko kwestia orginazacji ;) ja swojego czasu to nosilam marchewke, serek wiejski i inne, a zawsze w torebce mialam plastikową łyzeczkę :) no i ten nawyk został mi do dzis, mam lyzeczke plastikową bo nigdy nie wiadomo kiedy zglodnieje, wtedy zawsze kupuje sobie jakis jogurt albo serek :) - to moja metoda zebvy przypadkiem nie kupic batonika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jest to świetna metoda :) Mając jedną małą łyżeczkę potrafimy się oprzeć pokusie na zjedzenie/kupienie czegoś mniej zdrowego tylko dlatego, że nie mamy czym zjeść jogurtu czy serka. Pozdrawiam!

      Usuń
  2. "...jak i winogron, gdy zapakujemy go do pojemnika." -> ...jak i winogronA, gdy zapakujemy JE do pojemnika. Winogrona są "te", nie - "ten".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zwrócenie uwagi :) Często jestem totalnym ignorantem językowym...

      Usuń
    2. Błędy się zdarzają, jesteśmy tylko ludźmi :)

      Usuń
  3. Dzięki za inspiracje! Ja często nie mam możliwości odgrzania posiłku, zabieram wtedy dania z brązowym ryżem lub kus-kusem, do tego kawałki kurczaka i warzywa. Na przekąskę ciasteczka owsiane lub lub różnego rodzaju muffinki pełnoziarniste :)

    OdpowiedzUsuń

Na naszym blogu mówimy sobie po imieniu : )