10 października 2013

NIEDOCZYNNOŚĆ TARCZYCY- ANALIZA PRZYPADKU

08:00

Share it Please
Witajcie!

Dziś mam dla Was pewien case, pewnie dla niektórych bardzo oczywisty, ale mam nadzieję, że komuś pomoże. 

Chciałam jednak zauważyć na początku, że jestem dietetykiem a nie lekarzem. Ukończenie tego kierunku studiów nie daje uprawnień do wystawiania skierowań oraz przeprowadzania badań innych niż te antropometryczne : ) Dlatego my dietetycy kliniczni, po studiach magisterskich, jeśli nie ukończymy dodatkowo medycyny nie możemy kierować pacjentów na konkretne badania, wypisywać leków. Możemy postawić wstępne rozpoznanie przypadku i pokierować pacjenta do odpowiedniego specjalisty i dopiero po ustabilizowaniu/wyleczeniu/określeniu sposobu leczenia/wydaniu zaleceń przez lekarza możemy przystąpić do wypełniania naszej profesji, czyli przeprowadzenia z pacjentem dokładnego wywiadu medycznego oraz żywieniowego, wykonania pomiarów antropometrycznych, wydania zaleceń żywieniowych i ułożenia diety.

Bardzo często zdarza się tak, że właśnie dietetyk jest pierwszą osobą, do której pacjent się udaje, bo według niego, jego głównym problemem jest nadwaga, otyłość. Nie ma on jednak świadomości, co do choroby podstawowej i współistniejących, których skutkiem ubocznym jest spowolnienie metabolizmu itp.
Dietetyk kliniczny, który na swoich studiach spędził sporo czasu w szpitalu i poradniach w wielu przypadkach jest w stanie przypasować konkretne objawy do jednostki chorobowej, jednak nie jest on uprawniony do zlecania badań i leczenia takich osób, bo nie jest lekarzem.

Dlatego, jeśli omawiane niżej objawy znajdujesz również u siebie, to nie wystarczy zrobić jedynie omawianych badań i samemu postawić rozpoznanie. Należy udać się do odpowiedniego specjalisty, sprecyzować schemat leczenia, zacząć przyjmować przepisane leki i dopiero wtedy udać się do dietetyka, który bazując na konkretnych badaniach i postawionej diagnozie jest zdolny do wydania konkretnych, sprecyzowanych i podkreślam skutecznych zaleceń dietetycznych.

Zapraszam na post!

A:Sonarpulse

ANALIZA PRZYPADKU:


Pacjentka w 4 dekadzie życia (przypominam, że 4 dekada życia to 30-40 lat : )) zaobserwowała ostatnio u siebie osłabienie, zmęczenie, spadek energii, trudności w koncentracji. Bynajmniej nie jest spowodowane to jesienną depresją, bo uwielbia te porę roku. Jej skóra zbladła i zaczęła się łuszczyć, była bardzo przesuszona szczególnie na łokciach i kolanach.
Poza tym pomimo niezmieniającego się poziomu aktywności oraz sposobu żywienia zaczęła przybierać na wadze, co ją poważne zastanowiło. Jadła jak dotychczas a tyła, dlatego postanowiła zmniejszyć swoje porcje pożywienia.  Jednak pomimo zastosowanych zmian zaczęły dokuczać jej zaparcia.
Wskazówki wagi ani drgnęły a pacjentce odechciało się wszelkiej aktywności na świeżym powietrzu, bo było jej ciągle zimno i najzwyczajniej w świecie nie miała siły.
Gdy jej masa ciała osiągnęła poziom, którego nie była w stanie zaakceptować postanowiła działać i wybrać się do dietetyka.
Dietetyk po wysłuchaniu pacjentki, przeprowadzeniu wywiadu polecił pacjentce udanie się do endokrynologa w celu wykonania podstawowych badań oraz profilu tarczycowego.

WSTĘPNE ROZPOZNANIE: zaburzenia hormonalne związane ze złym funkcjonowaniem tarczycy (niedoczynność tarczycy)

ZLECONE PRZEZ LEKARZA BADANIA: TSH, fT4, często badanie USG tarczycy (dodatkowo może to być morfologia krwi, oznaczenie poziomu żelaza we krwi).

PRZEBIEG BADANIA: pobranie próbki krwi i poddanie jej analizie laboratoryjnej.

UZYSKANY WYNIK PACJENTKI: TSH: powyżej normy; fT4: poniżej normy, obniżony poziom żelaza, niska hemoglobina.

DIAGNOZA: niedoczynność tarczycy z współistniejącą niedokrwistością.

Pacjentka po wykonaniu badań objęta została opieką endokrynologa, który zapisał jej odpowiednie leczenie. Po tzw. wyrównaniu tarczycy pacjentka powtórnie wróciła do dietetyka.

Oczywiście tutaj mogłaby się pojawić informacja o postaciach niedoczynności tarczycy (pierwotna, wtórna), ale myślę, że spokojnie znajdziecie to na innych stronach, więc nie będę się powielać. Zatem przejdźmy do diety : )

DIETA

To temat przewodni wielu postów na blogu, więc koniecznie musi się pojawić : )

Dieta w niedoczynności tarczycy jest bardzo ważna, dlatego że chorzy wykazują oprócz niedoborów jodu także niedokrwistość i podwyższony poziom cholesterolu.

Mając na uwadze powyższe treści głównym zadaniem jest dostarczenie jodu, żelaza a także selenu (odgrywa rolę przy przemianie hormonów tarczycy) z pożywieniem.

Gdzie znajdziemy jod?

-przede wszystkim w soli, która w Polsce jest obowiązkowo jodowana od 1996r. ( o ile się nie mylę : )) Jednak nie powinniśmy nadużywać soli, bo sprzyja nadciśnieniu, z tego też względu nie powinna być dla nas podstawowym produktem pokrywającym zapotrzebowanie na jod.
-ryby, szczególnie morskie. Oprócz jodu dostarczą nam również białka oraz kwasów tłuszczowych omega-3.
-owoce morza, algi.

Gdzie znajdziemy żelazo?

Nie będę tutaj opisywać mechanizmu wywołującego anemię, ani jego źródeł z pożywienia, tylko odeślę Was od razu do poprzedniego mojego artykułu

Gdzie znajdziemy selen?

-znajdziemy go również w rybach i owocach morza
- w produktach zbożowych
-orzechach brazylijskich
-słoneczniku
-a także w jajkach.

Ze względu na często pojawiające się zaparcia, które naprawdę potrafią być kłopotliwe do diety należy wprowadzić więcej błonnika pod postacią warzyw i owoców. Jednak jest tu pewna uwaga a mianowicie w niektórych warzywach, owocach występują goitrogeny, substancje, które utrudniają wchłanianie jodu z pożywienia.

Goitrogeny występują w:

-soi, tofu
-brukselce, brokułach, kalafiorze, gorczycy, chrzanie
-orzechach ziemnych, batatach, szpinaku
-gruszkach, truskawkach, pędach bambusa.

Dobra informacja jest taka, że podczas obróbki termicznej goitrogeny tracą część swoich właściwości, jednak te zależność należy mieć na uwadze i o tym pamiętać.

Dodatkowo należy pamiętać, że:

-przy niedoczynności tarczycy powinno się dostarczać pełnowartościowego białka (poprawia metabolizm) pod postacią chudego mięsa, ryb, chudego nabiału, jajek.


-warto zwrócić uwagę na to, by produkty nie zawierały za dużo tłuszczu (ze względu na podwyższony poziom cholesterolu) oraz zamienić tłuszcze zwierzęce (masło, smalec) na tłuszcze roślinne tj. oleje tłoczone na zimno- oliwa z oliwek, olej lniany oraz wprowadzić do diety produkty dostarczające tłuszczów nienasyconych pod postacią np. awokado i orzechów (które są dodatkowo źródłem cennych składników, w tym także selenu)

To wszystko na dziś.

Podobają Wam się takie posty?

Pozdrawiam Was,
Beata

9 komentarze:

  1. Świetny post. Przypadek bardzo dobrze opisany. Jako studentka dietetyki proszę o więcej takich postów! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A jakie są zalecenia dla wegetarian z niedoczynnością tarczycy? Chodzi przede wszystkim o białko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy jaką dietę wegetariańską prowadzisz, jeśli laktoowowegetariańską to nie będzie dużego problemu, bo dobrym źródłem białka w tym wypadku będzie nabiał i jajka. W innych typach wegetarianizmu białko należałoby pozyskiwać z nasion roślin strączkowych, jednak należy je długo moczyć i poddać obróbce termicznej. Należy ponadto wprowadzić do diety produkty zbożowe (chleby razowe, płatki owsiane, kasze) oraz orzechy (bez orzeszków ziemnych-goitrogeny).

      Usuń
  3. Czy będzie kolejna edycja zmagania z dietą ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ze swojej strony nie widzę przeciwwskazań :D Wszystko zależy od czytelników i od ich chęci :)

      Usuń
  4. Bardzo ciekawy post, jak i cały blog :)
    Chętnie poczytam też o innych przypadkach, mimo że nie jestem dietetykiem, interesuje mnie ta dziedzina i jej wpływ na zdrowie

    OdpowiedzUsuń
  5. witam mam 26 lat od 3 lat choruje na niedoczynność tarczycy ,ostatnie badania wykazały także autoimmunologiczne zapalenie tarczycy i podwyższony poziom alatu i aspatu.Wydaje mi się że może mam przerost candidy bo mam ciągłą chęć jedzenia słodyczy jestem osłabiona bez życia zmęczona jest mi wiecznie zimno mam zimne ręce i stopy wzdęty brzuch jak balon i boleści żołądka rano czuje jakbym nosiła kamienie .Jestem dośc aktywną osobą w ciągu dnia,tryb pracy mało siedziący do tego też ćwiczyłam boks ale ze względu na kręgosłup musiałam przerwać.Ważę 54 kg przy wzroście 165 cm .Przez chorobę przytyłam 4 kg nie jest to może wiele ale chciałabym schudnąć do swojej poprzedniej wagi i ważyć 50 kg jest mi ciężko schudnąć tym bardziej że jadam nie regularnie i nie o stałych porach niestety taka praca.Nie jem chleba mięsa makaronu ryżu głównie warzywa cukinie pomidory papryki marchew ogórki kiszone kapustę kiszoną kalafiory brokuły buraki czerwone gotowane i ćwikłowe sałaty i karczochy owoce jabłka ananasy grejpfruty banany manadarynki kiwi.Jem też trochę nabiału sery kozie maślanki i mleko kozie.Nie używam żadnego tłuszczu.Od bardzo dawna interesuje się tematyką zdrowego żywienia, lecz moim problemem jest komponowanie i łączenie posiłków głownie jadam a raczej pije warzywa i owoce w postaci soków z czego wiem że są zdrowe , ale bardzo chciałabym umieć łączyć pokarmy tak by pomogły mi w chorobie a także schudnąć te 4 kg i utrzymać wagę bez żadnych nawrotów w postaci dodatkowych kg.Ostatnio dowiedziałam się o metodzie dr Haya czy uważa pani jego metodę nie łączenia pokarmu za pomocną przy niedoczynności w moim wypadku za pomocną? Co ile mniej więcej powinnam jeśc śniadanie ,obiad i kolację czy mogłaby pani podać jakikolwiek jadłospis choć na tydzień dzięki któremu mogłabym schudnąć ?bardzo proszę o pomoc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :)

      Proszę przeklej mi swoją wiadomość na maila (dietetyk24@gmail.com), tak żebym pamiętała o odpisaniu na nią. Do końca tego tygodnia nie dam rady bliżej przyjrzeć się Twojej sprawie, ale na pewno to zrobię. Dlatego proszę o kontakt mailowy, bo to ułatwi nam na pewno komunikację. Pozdrawiam!

      Usuń

Na naszym blogu mówimy sobie po imieniu : )