27 lipca 2013

O ISTOCIE JEDZENIA

09:30

Share it Please
Witajcie!

Dziś mam dla Was wpis, z którym może się nie zgodzicie. Może macie inne zdanie, ale muszę gdzieś przelać myśli, które kołaczą mi się w głowie po obserwacjach, jakie ostatnio poczyniam.

Od dłuższego już czasu uważam, że cały czas za mało osób posiada wiedzę o jedzeniu, wciąż za mało osób ma o niej pojęcie, co przekłada się na ogromną nieświadomość i popełnianie błędów. 
Uważam, że wiedza żywieniowa jest niezbędna do życia. Pewnie wielu z Was powie, że mówię tak, bo jedzenie to moje życie i mam na jego punkcie obsesje. Wiadome jest, że siadając do czegoś lub korzystając z jakiś urządzeń należy posiadać jakąś wiedzę o tym, by sobie poradzić. Oczywiście możemy błądzić, psuć, ale w przypadku życia i jedzenia każde zepsucie odbija się na naszym zdrowiu, samopoczuciu a jedzenie ma ogromną moc, której niektórzy nie doceniają. 
Odpowiednie odżywianie pozwala ustrzec się pewnych chorób, pomaga w ich leczeniu i łagodzeniu skutków, dlatego wiedza na ten temat jest bardzo wskazana.

Uważam, że winę za to ponosi również brak edukacji żywieniowej w domach, w szkole. 
W szkołach sprawy związane z jedzeniem, chemią żywności, z podstawowymi pojęciami tj. białko, węglowodany, tłuszcz itd. poruszane są jedynie oględnie, nikt nie przedstawia tego w praktyce, przynajmniej tak było jeszcze niedawno. Za moich czasów np. na biologii w ostatniej kolejności omawiało się fizjologię, zasady żywienia i pracy naszego organizmu, co uważam za błąd, bo akurat podstawową wiedzę o tym co toczy się w naszym ciele powinien mieć każdy a często na te działy po prostu nie wystarczało czasu.

Przez brak podstawowej wiedzy żywieniowej widziałam już nie raz jak osoby dowiadujące się, że są na coś chore i muszą zmienić dietę załamują się na samą myśl. A im bardziej złożona choroba tym ich zagubienie jest większe. Już nie raz widziałam jak ktoś szukał fruktozy w kotlecie a glutenu w ziemniakach, ale wcale nie oceniam takich osób, bo wiem, że kwestie składu pożywienia i w ogóle wiedza o nim jest pomijana. 
Wszyscy wiedzą, że owoce są słodkie, ale że dzieje się tak dzięki zawartości fruktozy, czyli cukru owocowego już nie. Taki stan rzeczy bardzo utrudnia funkcjonowanie i odnalezienie się w tym świecie.
Właśnie w tym miejscu upatruje dużej roli dietetyków, którzy muszą intensywnie szerzyć wiedzę na temat pożywienia, jego składu, jakości, sposobu przyrządzania, eliminacji produktów itp.

Często spotykam się jeszcze z opinią, że zawód dietetyka jest kompletnie niepotrzebny, że to tworzenie niepotrzebnych tworów. Często jesteśmy jeszcze krzywdzeni opinią, że jesteśmy osobami, które zarabiają jedynie na odchudzaniu ludzi a przecież to może zrobić każdy we własnym zakresie i że jesteśmy wyłudzaczami pieniędzy. A po wszystkich moich obserwacjach widzę, że wielu osobom jednak brakuje wiedzy żywieniowej i mój zawód ma sens i ogromną wagę.
Nie mam pojęcia z jakimi specjalistami spotkały się osoby, które mają negatywne zdanie o dietetykach, ale ja uważam, że posiadamy wiedzę nie tylko o redukcji masy ciała, ale przede wszystkim o mechanizmach chorób i postępowaniu dietetycznym jakie jest przy tych chorobach wskazane a chorób w społeczeństwie przybywa a nie ubywa. Dlatego wszystkie osoby, które uważają, że zawód dietetyka jest zbędny zachęcam do przejrzenia ogromu materiału, który dietetyk musi mieć opanowany. Każda choroba rządzi się swoimi zaleceniami, poza wskazanym żywieniem musimy orientować się w preparatach, lekach, ich wpływie na organizm, by to wszystko właśnie pacjentom wytłumaczyć.

Jedzenie jest ważne i ma ogromną moc, musimy sobie to wreszcie uświadomić!

Pozdrawiam Was,
Beata

2 komentarze:

  1. poruszyłaś bardzo ważne kwestie.
    ja też często spotykam się z opiniami ludzi, jaka to dietetyka jest prosta, że liczyć kalorie to może każdy się nauczyć z enternetów i że to tylko trzepanie pieniędzy z ludzkiego nieszczęścia. a mało kto zdaje sobie sprawę, że to właśnie nauka, która ma bardzo dużo wspólnego z podstawami medycyny, czasem farmakologii, nie mówiąc o całej fizjologii ludzkiego organizmu i chemii, które są naprawdę niezbędne, by dietetyk wiedział, co robi.
    kolejny przykry wątek to liczba osób po tych studiach, które mają w głowie siano, bo nie zdają sobie sprawy, że niewłaściwym postępowaniem żywieniowym mogą nawet kogoś zabić, jeśli będą mieli pecha i trafią na kogoś chorego.
    myślę, że to strasznie fajny zawód, cholernie odpowiedzialna praca, ale dająca maksimum satysfakcji, jeśli jest się dobrze wyedukowanym i widzi się sens tej pracy. :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty teraz też poruszyłaś ważną kwestie a mianowicie o stanie wiedzy dietetyków. Nie mówię, że każdy ma iść na uczelnie medyczną, żeby być dobrym dietetykiem, bo to nie o to wcale chodzi. Wydaję mi się po prostu, że dużo osób na tych studiach bagatelizuje zbyt ważne z mojego punktu widzenia przedmioty i dochodzi do wniosku, że to tylko jedzenie i tym nikomu krzywdy nie wyrządzą...

      Usuń

Na naszym blogu mówimy sobie po imieniu : )