29 kwietnia 2013

RECENZJA KSIĄŻKI "DIETA 5:2 DR MOSLEYA"

15:39

Share it Please
Witajcie!

Dzięki uprzejmości POLSKA - gotuje i Wydawnictwa MUZA SA mogłam przeczytać książkę Dieta 5:2 dr Mosleya, jeśli jesteście ciekawi, czy warto było, czytajcie dalej : )







Głodowanie kontrolowane, skutecznym sposobem na zrzucenie paru kilogramów?

Nie raz słyszałam już twierdzenie, że na odchudzanie najlepsze jest głodowanie. Czy to prawda? Czy głodówka to najlepszy sposób na zredukowanie masy ciała? Może są sposoby na zaplanowanie własnej głodówki i nauczenie się sterowania własnym apetytem?
Odpowiedź na te pytania możecie znaleźć w książce Dieta 5:2 dr Mosleya napisanej przy współpracy Mimi Spencer.

Na czym polega ta dieta, czy jest skuteczna czy to może kolejny pomysł robienie biznesu opierając się na dobrze wszystkim znanych zasadach? Jeśli chcecie poznać odpowiedzi na te pytania, to czytajcie dalej.
Założeniem  diety 5:2 jest podzielenie tygodnia na dwa etapy, gdzie przez 5 dni je się całkowicie normalnie a w dwa wybrane dni się nie dojada. Autor wystrzega się tu twierdzenia, że jego dieta opiera się na głodowaniu, a raczej na niedojadaniu.
Przez dwa wybrane dni trzyma się wstrzemięźliwość pokarmową i dostarcza ustalonej z góry ilości kalorii, dla kobiet jest to 500 kcal a dla mężczyzn o 100kcal więcej. Przez pozostałe dni tygodnia można jeść wszystko na co ma się ochotę. Pewnie zapytacie, czy to działa?
Według autorów książki tak, według zawartych na końcu książki relacji osób, które wdrożyły już ten plan w życie, również. Skoro tyle osób sądzi tak samo, może jest tak naprawdę?

Z mojego punktu widzenia jako dietetyka uważam, ze autorzy przyjęli bardzo ciekawy schemat diety, który stał się pomysłem na książkę i cały trend diety opartej na niedojadaniu. Otóż, jak wiemy każda dieta wymaga od osoby stosującej pewnej wstrzemięźliwości i silnej woli, na tej diecie jest podobnie, ale zjadamy tu zdecydowanie mniej niż na popularnej diecie 1000kcal i to mniej, aż o połowę. Przez, co osoba stosująca te dietę musi wykazać się potężnym zaangażowaniem i siłą, by to wszystko wytrzymać. Pomimo, że początki są trudne to osoby, które dadzą radę i wytrwają osiągną stan, kiedy będą mogły stwierdzić, że możliwe jest zjawisko kontrolowania własnego apetytu i sterowania nim. Zdają sobie sprawę, że nie muszą zjadać wszystkiego, co potencjalnie nadaje się do jedzenia, tylko dlatego, że są głodni. Zdają sobie sprawę, że głód nie jest najgorszym zjawiskiem, że da się z nim żyć i nad nim panować. Sterowanie własnym apetytem i tolerancja głodu daje im swobodę podejmowania świadomych decyzji w dni, kiedy można jeść wszystko, na co ma się ochotę. Osobiście uważam, że osoby stosujące taki schemat żywieniowy pomimo przyzwolenia zjadania wszystkiego na co mają ochotę zjadają mniej lub tyle samo co zwykle, rzadko się zdarza, że przekraczają swój limit kalorii. Ich decyzje są bardziej świadome, komponują swoje dania z mniej kalorycznych produktów, ze względu na to, że poznali skład odżywczy niektórych z nich, poznali więcej aspektów fizjologicznego działania organizmu, poznali termin indeksu glikemicznego i potrafią z niego korzystać.

Czy taka dieta jest zdrowa i czy ją polecam?

Ja zawsze będę optować za dobrze zbilansowaną dietą dostarczającą wszystkich składników odżywczych, która jest najlepszym rozwiązaniem, gdyż uwzględnia indywidualne predyspozycje osób, jednostki chorobowe, sposób życia i preferencje smakowe. Każda wymyślona i lansowana zaś dieta może być potencjalnym zagrożeniem dla osób, które nie powinny jej stosować, bo się dla nich po prostu nie nadaje. Myślę, że większość z takich popularnych diet jest nastawiona bardziej na rezultat końcowy w postaci redukcji masy ciała, nie uwzględniając przy tym szczególnie innych parametrów. Co nie zmienia faktu, że nauczenie się sterowania własnym apetytem i zapanowanie nad głodem jest bardzo cenną umiejętnością. Gdy nauczymy się nad nim panować jesteśmy w stanie w porę wyczuć moment, gdy głód się zbliża i móc mu przeciwdziałać świadomie przygotowując sobie posiłek. Ponadto, dostarczanie tylko 500kcal wciągu dnia może powodować poważne osłabienie, bóle głowy, stres, rozdrażnienie itp. Nie jest to dieta dla każdego, ma sporo obwarowań i przed jej zastosowaniem należy zrobić sobie komplet badań i przeanalizować swój stan ze swoim lekarzem, by nie zrobić sobie krzywdy.
Reasumując, jeśli nie ma żadnych przeciwwskazań do zastosowania takiej diety, to polecam tę książkę do przeczytania i być może dietę do zastosowania, tylko po to, by nauczyć się sterować swoim apetytem, co jest bardzo przydatną umiejętnością, która faktycznie może pomóc w zredukowaniu masy ciała, aczkolwiek nie uważam tej diety za najlepszy sposób odżywiania na całe życie, bo nauka zna już inne, skuteczne metody, które się sprawdzają i przynoszą zamierzone efekty.


Na dziś to już wszystko.

Pozdrawiam Was,
Beata

5 komentarze:

  1. a ile można i w jakim czasie na niej schudnąć? czy np można w dni po 500 kcl zjeść np owsiankę z czym się chce? i czy te dwa dni mają być pod rząd?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te 2 dni niedojadania nie mogą następować po sobie, musi być między nimi przerwa wg autorów. Według relacji zawartych w książce to raczej tempo redukcji masy ciała jest bardzo indywidualne i trudno stwierdzić jednoznacznie. Jedni chudli szybciej, inni wolnej, ale wg informacji w niej zawartych taki spadek występował.

      Usuń
  2. "Reasumując, jeśli nie ma żadnych przeciwwskazań do zastosowania takiej diety, to polecam tę książkę do przeczytania i być może dietę do zastosowania, tylko po to, by nauczyć się sterować swoim apetytem, co jest bardzo przydatną umiejętnością, która faktycznie może pomóc w zredukowaniu masy ciała, aczkolwiek nie uważam tej diety za najlepszy sposób odżywiania na całe życie, bo nauka zna już inne, skuteczne metody, które się sprawdzają i przynoszą zamierzone efekty."

    No to bardzo proszę Panią recenzent o zaprezentowanie "najlepszej diety" niż sadzenie sloganów w podsumowaniu .

    Lekarz internista

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ja zawsze będę optować za dobrze zbilansowaną dietą dostarczającą wszystkich składników odżywczych, która jest najlepszym rozwiązaniem, gdyż uwzględnia indywidualne predyspozycje osób, jednostki chorobowe, sposób życia i preferencje smakowe."

      Panie doktorze, nie ładnie jest wklejać fragment wyrwany z kontekstu, zważywszy, że na początku podsumowania "Pani recenzent" napisała (j.w.), że poleca zbilansowaną dietę. Pan doktor najlepiej powinien wiedzieć, że ciężko jest dać jeden przepis dla wszystkich, bo to zależy od indywidualnych potrzeb i uwarunkowań osoby odchudzającej się.Poza tym wcześniej napisała, że uważa, że ta dieta może być tylko pomóc zmienić nawyki żywieniowe.

      Czytająca ze zrozumieniem :)

      Usuń
  3. Artykuł mnie bardzo zaciekawił, fajnie teraz wiem więcej.
    Ogólnie fajna strona :) Pozdrawiam

    http://przewodnikpodietach.pl/o-dietach/dieta-5050

    OdpowiedzUsuń

Na naszym blogu mówimy sobie po imieniu : )