21 marca 2013

ZMAGANIA Z DIETĄ 2- DZIEŃ III

13:35

Share it Please
Witajcie!

Dziś mam dla Was kolejny post z cyklu "ZMAGANIA Z DIETĄ 2", jeśli kogoś nie interesuje ten temat to zapraszam do mnie w przyszłym tygodniu, postaram się dodać coś dla Was, a teraz przejdźmy do uczestniczek.


Przed przystąpieniem do relacji podaję Wam ogólne gramatury, bo zawsze zapominam to zrobić:

-szklanka- 250ml
-kromka chleba- razowca- 30-35g
-woreczek ryżu/kaszy-100g
-łyżka płatków owsianych- 10-12g
-łyżka otrębów, to jest uzależnione od rodzaju od 6-10g


Dzisiaj zaczynamy od Agnieszki:

Aga ma rozpisaną dietę z dużą podażą błonnika, jednak Jej jelita nie bardzo chcą się jemu poddać i nadal występują trudności w wypróżnianiu.

Co o diecie myśli Aga?

"Wczoraj czułam się okropnie, brzuch nadął się, bolał strasznie. Na szczęście późnym wieczorem wszystko przeszło. Posłuchałam Beaty i dzisiaj dałam o wiele mniej otrąb pszennych do mojego śniadania. Prawdopodobnie to one podrażniły mi jelita i stąd ten dyskomfort. Piję też dużo płynów około 2 litrów. Ciągle czuję ból, ale przynajmniej brzuch już nie wygląda jak balon i wreszcie się załatwiłam.

Śniadanie I
Dzisiaj miałam rozpisane jabłko, otręby pszenne (zamiast 30g, wsypałam tylko 1 łyżkę, około 10g) migdały, rodzynki i kefir. Od siebie dodałam ziarenka chia, bardzo je lubię. Takie śniadania mogę jeść codziennie,

Śniadanie II
Świetne połączenie ogórka, kurczaka i migdałów. Niby nic do siebie nie pasuje a jednak wyszło pycha. Sama bym nie wpadła na taką kombinację, ale od teraz wrzucę ją do mojego jadłospisu. Zupełnie inne doznania jedząc taką kanapkę, pycha.

Obiad
Na dzisiaj miałam rozpisanego łososia z fasolką szparagową, ponieważ fasolka sprzedawana tutaj jest okropna (gruba i z łykami) zamieniłam ją na nieszczęsnego brokuła z poniedziałkowej sałatki. Łosoś został upieczony z paskami papryki, plasterkiem pomidora, czosnkiem, liściem laurowym, przyprawami i listkiem masła, aby zbytnio mi nie wysechł.   Do tego brązowy ryż, którego podałam też mniej niż w było w planie. Nasyciłam się w sam raz, do podwieczorku nawet nie myślałam żeby coś podjadać. Bardzo mi się podobają proporcje w daniach obiadowych, duża ilość warzyw i tylko dodatki w postaci mięsa czy węglowodanów. 

Podwieczorek
Pyszne zielone jabłuszko :)

Kolacja
Na kolacje dzisiaj nie miałam sałatki, uff.. taka kolacja przypomina bardzo moją sprzed diety, zmiksowany owoc z kefirem. Sycące, nie zapychające, no i bardzo szybkie w zrobieniu, co jest dla mnie bardzo ważne."

FOTORELACJA:

ŚNIADANIE:

II SNIADANIE:



 OBIAD:


PRZEKĄSKA:


KOLACJA:


Kolejna dziś relacja należy do Kasi:


Co o diecie sądzi Kasia?

"Trzeci dzień diety za mną.

Dziś pobudka o szóstej i najlepsza wersja szybkiego śniadania - jogurt
z płatkami migdałowymi i żurawiną. Już wcześniej pisałam, że bardzo mi
smakuje to połączenie, a zrobienie trwa dosłownie minutę. Cieszę się,
że biorę udział w akcji, bo normalnie nie zjadłabym śniadania przed
pracą, a tak nie miałam wyjścia i okazało się, że lepiej się czułam i
miałam więcej energii do działania.
Drugie śniadanie to kanapka z żółtym serem i pomidorem - tradycyjne i dobre.
Obiad to zupełna nowość dla mnie. Mocno obawiałam się kaszy gryczanej,
ale kotlety wyszły smaczne. Na przyszłość dodałabym do nich trochę
mąki, by wyszły ładniejsze i łatwiej się smażyły. Sos pieczarkowy
zrobiłam zgodnie z przepisem, ale na końcu go zmiksowałam, wyszedł
kremowy i dobry:) Kaszy gryczanej próbowałam po raz pierwszy i sądzę,
że może powtórzę jeszcze te kotlety. Oglądałam w Internecie inne
przepisy i można do nich dodawać różne produkty: por, ser żółty,
obtoczyć w bułce tartej itd. - co kto lubi. Na pewno warto ich spróbować:)
Po obiedzie miałam godzinny aerobik, udało mi się zmobilizować. W
nagrodę był do zjedzenia banan;)
Na kolację zestaw - ser biały, którym zastąpiłam serek wiejski (nie
lubię jego konsystencji), pomidor, ogórek i tost. Tost zrobiony na
grillu elektrycznym. Kolacja udana, choć nie zjadłam już całego sera
białego - za dużo dla mnie.

Dzisiaj starałam się również więcej pić i udało mi się dojść do 1,5l.
Piję głównie wodę z cytryną, herbatę i kawę.
Na razie trzymam się diety, chodzę najedzona i zadowolona:)"

FOTORELACJA:

ŚNIADANIE:


II ŚNIADANIE:

OBIAD:


KOLACJA:

Kasia zastąpiła serek wiejski twarożkiem, dlatego objętościowo wygląda to zupełnie inaczej :)
Jeśli nie lubicie serka wiejskiego to zastąpcie go chudym twarogiem, ale weźcie raczej 100g i wymieszajcie je z jogurtem naturalnym.

Kolejna i zarazem ostatnia dziś jest Magda:


Co o diecie myśli Magda?

"Dzień trzeci był dla mnie trudny ze względu na małą ilość mięsa (do tej pory w jakiejkolwiek postaci towarzyszyło mi w praktycznie każdym posiłku). Sałatka śniadaniowa była tak pyszna, że połknęłam ją na raz. Sos do obiadu zrobiłam na bardzo bardzo ostro, po seczuańsku dzięki czemu wyszła mi pyszna "chińszczyzna"."

Magdzie brakowało mięsa, ale chciałam również pokazać Wam jadłospisy z jego małą ilością w diecie, bo nie zawsze trzeba je spożywać w każdym posiłku.

FOTORELACJA:

ŚNIADANIE:

II ŚNIADANIE:

OBIAD:

KOLACJA:


To już wszystko na dziś, dziewczynom dziękuję za piękne zdjęcia.

Pozdrawiam Was,
Beata

19 komentarze:

  1. Dziewczyny jedzą około 1600 kcl.. na prawdę może coś po tygodniu zlecieć przy takiej kaloryczności ? podziwiam za jogurt jedzony na śniadanie - ja po nim byłabym po godzinie głodna . Mam też pytanie czy przy diecie mogę jeść codziennie owsianke na śniadanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, jak już kiedyś gdzieś nadmieniałam, większym problemem ludzi nie jest ograniczenie jedzenia tylko jedzenie tyle, ile powinni i co powinni. Chodzi o to, że zmniejszając drastycznie podaż energii zmniejszamy swój metabolizm, organizm powinien otrzymywać regularnie pewną dawkę kcal, by mógł spokojnie funkcjonować. Z żywieniowego punktu widzenia należy wywołać deficyt 30% (CPM-30%), by osiągnąć spadek wagi. Uwierz mi, że 1600kcal to nie jest tak dużo, może na tych zdjęciach tak to wygląda, bo jest tam dużo warzyw, owoców, więc rośnie objętość. A co do jogurtu na śniadanie, to wszystko kwestia organizmu, mi kiedyś jogurt nie wystarczał, ale jeśli dodamy do niego owoce, orzechy i otręby, to nasyci nas na dłuzej. Pozdrawiam!

      Usuń
    2. to w takim razie przy diecie 1500 -1600 kcl będzie się chudło? nie umiem sobioe właśnie tego wyliczyć :(

      Usuń
    3. Wpisz sobie w Google: kalkulatro CPM, tam wpisz swoją wagę, wzrost, płeć, aktywność i otrzymasz swoje CPM, od tego odejmij deficyt ok. 30-35%. Wtedy będziesz miała swoje nowe zapotrzebowanie, a co do tempa chudnięcia to uwarunkowane jest ono indywidualnie, ograniczenie podaży kcal wciągu dnia o ok. 500, pozwoli Ci na spadek wagi od 0,5 do 1kg na tydzień.

      Usuń
    4. wyszło mi tyle 2426 kilokalorii (kcal) . i odliczać 30 % ? tzn? chciałabym wiedzieć ile muszę w takim razie jeść , by chudnąć .. bo na razie jem 1000-1200 i po 2 dniach rzucam się na podjadanie i z spadku nici:(

      Usuń
    5. Wychodzi 1698kcal, ja bym zredukowała to jeszcze max do 1550-1600kcal. Tyle, ile jesz teraz to zdecydowanie za mało, bo ledwo wystarcza na pokrycie pracy organizmu, którą wydatkuje na utrzymanie funkcji poszczególnych organów. Spróbuj zwiększyć podaż kcal i podziel to na 4 lub 5 posiłków.

      4 posiłki: Ś: 30%, II ŚN:20%, O:30%, K:20%
      5 posiłków: Ś:25%, II ŚN:15%, O:25%, P:15%, K:20%

      Usuń
    6. a możesz mi to przeliczyć na kalorie? te 4 i 5 posiłków?

      Usuń
    7. Przy 1550kcal:

      4 posiłki: Ś: 465kcal, IIŚN: 310kcal, O:465kcal, K:310kcal
      5 posiłków: Ś:388kcal, II ŚN:232kcal, O:388kcal, P:232kcal, K: 310kcal -> możesz zmniejszyć tutaj trochę śniadanie i dodać do obiadu :)

      Usuń
    8. dziękuję :) spróbuję coś pokombinować z posiłkami:)

      Usuń
  2. Osobiście to na diecie chyba nie wytrzymałabym przy takich malutkich kolacjach, ale ogólnie to te diety na pewno są zdrowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Whiness, wszystko zależy jak do tego podejdziesz, bo wg jednej teorii liczy się ogólny bilans kcal wciągu dnia, wg innej ma znaczenie co zjadasz na dany posiłek. Ja bardziej sie przychylam do ogólnego bilansu kcal przy zdrowej, zbilansowanej diecie ( nie chodzi mi o 3 tabliczki czekolady np, które dadzą nam ok. 1500kcal/d), więc mogłabyś trochę pozmieniać poliłki lub wycofać podwieczorek i zwiększyć kolację. Ja chodzę bardzo późno spać (nie powtarzać błędu), z braku czasu, więc kolację zjadam większą, by móc spokojnie pracować :)

      Usuń
  3. cześć :) chciałabym wiedzieć co sądzisz o zażywaniu w trakcie takiej diety tabletek błonnika z ananasem, pół godziny przed posiłkiem ?
    Super akcja, śledze każdy post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że w tej diecie jest wystarczający poziom błonnika, nie ma też co z nim przesadzać, bo w nadmiarze wywołuje niepożądane skutki. Można zwiększyć ilość otrąb, dołożyć jakieś warzywo lub owoc, by zastąpić te tabletki.
      Cieszę, że akcja się podoba :)

      Usuń
  4. pyszne jadłospisy

    Jeśli na diecie ma się straszną ochotę na coś słodkiego to na co można sobie pozwolić, aby nie zrujnować diety ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecałabym np. pieczone jabłko z rodzynkami i cynamonem, jogurt z dodatkami, koktajl owocowy, suszone owoce, domowy batonik musli, to na pewno zdrowsze alternatywy dla batoników.

      Usuń
  5. chcąc zdrowiej i rozsądniej się odżywiać, a także zredukować swoją wagę, obliczyłam swoje swoje CPM i przy niskiej aktywności (40 minut ćwiczeń modelujących 5-6 razy w tygodniu plus czasem rowerek stacjonarny, a reszta raczej tryb siedzący) wyszło mi 2068 kcal, redukując więc o 30% wychodzi 1447, da się codziennie wcielić to w życia i w miarę radośnie zyskiwać lekkości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że 1450-1500kcal idzie rozplanować tak wciągu dnia, żeby nie chodzić głodnym i jednocześnie tracić na wadze. Przy racjonalnym rozpisaniu podaży energii będziesz świetnie się czuła, zobacz na komentarze wyżej, tam pisałam Asi, jak rozplanować procentowo swoje posiłki ze względu na ich ilość. Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Dziękuję za informację i za wszystko, co zamieszczasz tutaj:) Próbuję intensywnie przyswajać wiedzę i odnośnie odżywiania (bo miałam wieeeelkie braki), a także z "mojego zakresu" także nie chciałam przesadzić i stosować diet bardziej restrykcyjnych, także rozplanowałam posiłki teraz będę bacznie obserwować pomysły na dania. Czy bezpiecznie można taką dietę stosować dłużej niż np miesiąc, czy aby do osiągnięcia zadowalającej wagi/sylwetki, i potem zwiększać kaloryczność?
      Z góry dziękuję za odpowiedź, również pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Jeśli teraz ograniczysz się do 1500kcal, a za 3 miesiące zwiększysz kaloryczność do 2000 to możesz zaobserwować wzrost masy ciała, dlatego ja bym zrobiła inaczej, określiła sobie zadawalającą podaż energii i się jej trzymała cały czas, będziesz chudła wolniej, ale nie będzie efektu jo-jo, gdy zwiększysz kaloryczność jadłospisu później.

      Usuń

Na naszym blogu mówimy sobie po imieniu : )