5 marca 2013

DIETA WŁOSKA - 1500kcal

06:43

Share it Please
Witajcie!

Jak obiecywałam na FB zaprezentuję Wam jeden przykładowy jadłospis z diety włoskiej, którą układałam.

Będę robić jeszcze inne kuchnie świata i się zastanawiam się, czy nie zaprezentować Wam jeszcze jakichś jadłospisów, jak myślicie ; )?

Jeśli jesteście ciekawi włoskiego dnia, czytajcie dalej!




Dieta nie jest zbyt wymyślna, dostosowałam ją trochę do polskich realiów, może nie jest najtańsza, ale na pewno bardzo smaczna!

Składa się z 4 posiłków i ma  1480  kcal.

ŚNIADANIE:

Ciabatta ciemna z serem kozim i miodem:

-ciabatta ciemna- 70g
-ser kozi- 60g
-miód-10g











II ŚNIADANIE:

Jogurt z rodzynkami i bananem:

-jogurt naturalny- 200g
-banan-150g
-rodzynki-50g











OBIAD:

Makaron pełnoziarnisty z pesto, posypany migdałami:

-makaron pełnoziarnisty penne-50g
-oliwa z oliwek-15g
-bazylia wg upodobań
-czosnek
-migdały, płatki-15g




KOLACJA:

Sałatka z grillowanym kurczakiem i mozzarellą:

-pierś z kurczaka, grillowana, paski- 100g
-mozzarella-50g
-pomidor
-bazylia
-chleb pełnoziarnisty (można go włożyć do tostera, żeby był chrupiący)-30g








Jeśli podobają Wam się takie posty, to mogę co jakiś czas wrzucać przykładowe jadłospisy, co Wy na to?

Pozdrawiam Was i życzę miłego dnia!
Beata

21 komentarze:

  1. Beatko, wszystkie Twoje wpisy są inspirujące!
    Dieta włoska smakowita ale ja wolę moją, którą dla mnie ułożyłaś.
    Pędzę do pracy z muesli i jogurtem:)
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nadal ją stosujesz ;) Miłego dnia Tobie również!

      Usuń
  2. Bardzo podoba mi się ta dieta :) Jest urozmaicona, smaczna i zdrowa! I to jest najlepsza wersja zdrowego odchudzania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żeby schudnąć wystarczy mniej jeść i trochę wiecej się ruszać. Niepotrzebni dietetycy, niepotrzebne wymyślne diety i gotowe jadłospisy. Kiedyś ludzie tak robili i chudli bez problemu. Teraz jest bum na dietetyków. Wyłudzają niepotrzebnie pieniądze od ludzi. Wyczaili sposób na zarobek. A ci co schudli z dietetykiem, tak samo miewają jojo, jak ci co schudli bez jego pomocy, bo często wracają po diecie do dawnego sposobu jedzenia dużych ilości kalorii.
    W internecie jest mnóstwo tabelek z kaloriami i wyliczeniami zapotrzebowania kalorycznego dla danej osoby. Wszystko mnożna policzyć sobie samemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święta racja, całkowicie się zgadzam!!!!

      Usuń
    2. Dietetycy są potrzebni nie tylko po to aby pomóc komuś schudnąć!!! Jest wiele jednostek chorobowych w których prawidłowe odżywianie ma kluczową rolę w rekonwalescencji i tylko z pomocą wyszkolonego dietetyka można wyzdrowieć, bądź przynajmniej zmniejszyć nieprzyjemne objawy...

      Usuń
    3. Ja myślę, że to wszystko kwestia indywidualna.. są ludzie, którzy potrzebują pomocy kogoś z zewnątrz- wskazówek, kontroli.. Bardzo ważna jest dobra komunikacja z dietetykiem- musimy się z nim zgadzać i rozumieć. Ja swoją przygodę z dietetykiem wspominam raczej kiepsko, ale tylko przez moją głupotę. Zgadzałam się na gotowe rozpiski, które od tej pani dostawałam, dzielnie je stosowałam, schudłam.. ale jak tylko wyrwałam się spod jej opieki wróciłam do starych nawyków i zaliczyłam piękne jojo ;) Po jakimś czasie schudłam swoimi metodami- równie efektownie, w podobnym czasie i na stałe. A po czasie, już mądrzejsza wróciłam do niektórych przepisów pani dietetyk.
      Więc myślę, że nie warto generalizować- fajnie, jak ktoś potrafi sam to sobie ogarnąć, nikt go przecież nie zmusza, do korzystania takich usług. Jeśli jednak ktoś potrzebuje wsparcia, to fajnie, że są specjaliści, którzy mogą mu pomóc :)
      W przypadku jakichkolwiek problemów zdrowotnych- oczywiście tym bardziej!
      Pozdrawiam

      Usuń
    4. Wiedzę dotyczącą zrzucenia wagi może zdobyć każdy, czytając jedynie źródła internetowe czy jakieś książki popularnonaukowe. Dieta redukcyjną pod względem kalorii ułoży prawie każdy, jednak nie każdy ją dobrze zbilansuje pod względem składników odżywczych. Nie mniej jednak faktycznie nie jest to trudne.

      Ja jestem głównie od tego, żeby pomagać osobom, które mają złożone jednostki chorobowe, na które ogromny wpływ ma jedzenie, ja te wiedzę posiadam i myślę, że nie każdy zdobędzie wiedzę z Internetu, którą ja zdobyłam podczas studiów. Nie każdy przeprowadzi leczenie żywieniowe pozajelitowe, nie każdy ustali dawkę enzymów w mukowiscydozie, nie każdy ułoży dietę w zespole metabolicznym, a dietetyk to zrobi, więc są potrzebni.

      Usuń
    5. Jak ktoś nie chce, niech nie korzysta. Nie wiem po co ta cała dyskusja.
      Mnie się blog podoba i sama chciałam studiować dietetykę nawet :)

      Usuń
    6. Ja słyszałam by schudnąć trzeba ograniczyć cukier i tyle....

      Usuń
    7. Ervisha cukier i inne węglowodany proste trzeba ograniczyć, można zejść z tłuszczu, wszystko w odpowiednich proporcjach i powinno zadziałać :)

      Usuń
    8. Jako studentka dietetyki muszę powiedzieć, że jestem zdziwiona takim podejściem ''dietetycy są niepotrzebni''. To tak jakby powiedzieć, że lekarze są niepotrzebni, bo można leczyć samemu przeziębienie. Dietetyka to nie jest tylko REDUKCJA MASY CIAŁA, to także żywienie w różnych jednostkach chorobowych. Nie uczę sie na studiach przez 5,5 roku o chudnięciu, tylko o fizjologii człowieka, uwarunkowaniach genetycznych, chorobach, mikrobiologii...
      Uważam też, że zrzucenie kilogramów to żaden problem. Sztuką jest wiedzieć jak prawidłowo zrzucić te kilogramy i co zrobić, by tę wagę utrzymać. Każdy ma prawo mieć własne zdanie, ale zapewniam, że bez elementarnej wiedzy w zakresie żywienia nie ułożycie prawidłowo zbilansowanej diety, a wręcz jest ryzyko zrobienia sobie krzywdy odchudzając się na własną rękę.
      A blog mi sie bardzo podoba!!!! :)))

      Usuń
    9. Nie wiem skąd się wzięło to mylne przeświadczenie, że dietetyk jest od redukowania masy ciała, wymyślania przepisów i zdzierania pieniędzy. Myślę, że ten pogląd najprawdopodobniej wykreowały media, pokazujące zawsze dietetyków wtedy, kiedy ktoś się odchudza itp. A gdzie reszta? Diety redukcyjne to tylko jedna niewielka część. Better-choice zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś i cieszę się, że blog Ci się podoba :)

      Usuń
    10. dziewczyny- Beata, Better-choice, trudno mi się z Wami nie zgodzić- ja też jestem dietetykiem ;)
      Ale z praktyk w szpitalach wiem, że nawet sami chorzy (i to na choroby dieto-zależne) chętniej pytania o odżywianie kierują do lekarzy niż do dietetyków...
      Rola dietetyka- nawet w szpitalu- nie do końca jest jasna i myślę, że jeszcze trochę czasu upłynie nim ten zawód zyska więcej zaufania i przestanie się kojarzyć wyłącznie z odchudzaniem...
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  4. Beciu, brakuje mi pizzy 4 sery i czerwonego wina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lampkę czerwonego wytrawnego lub półwytrawnego wina można dołożyć, co to pizzy to nie mieści się w limicie ;)

      Usuń
  5. A mi w jadlospisach autorki brakuje podwieczorków...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można zrobić diety redukcyjne 5 posiłkowe, wszystko zależy od upodobań, rytmu dnia :) Najlepiej wtedy rozbić II śniadanie na dwa posiłki, pod względem kaloryczności :)

      Usuń
  6. A mnie brakuje warzyw.. W ciągu całego dnia aż jeden pomidorek? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, akurat tego dnia nie poszalałam :D Układałam całą dietę, to jest tylko wycinek z jednego dnia i tak się trafił...

      Usuń

Na naszym blogu mówimy sobie po imieniu : )