23 lutego 2013

ZMAGAŃ Z DIETĄ - DZIEŃ III

09:00

Share it Please
Witajcie!

Mamy weekend, mam nadzieję, że odpoczniecie, wyśpicie się wreszcie i nastroicie na kolejny tydzień. 
Ja mam jeszcze trochę pracy, ale też zamierzam się trochę zrelaksować ; )

Akcja "ZMAGAŃ Z DIETĄ" cieszy się dużym powodzeniem, co nie ukrywam bardzo mnie cieszy i motywuje do przygotowania kolejnej ; )





Zaczynamy dziś od Magdy:

Jadłospis na ten dzień wyglądał następująco:


Układając jadłospisy dla dziewczyn czasami zdarzyło mi się powtórzyć jakieś danie, żeby żadna z nich nie czuła się pokrzywdzona, skoro nie było przeciwwskazań :)

Co o jadłospisie sądzi Magda?

"Dzisiejszy dzień spędziłam poza domem. Przez 8 godzin byłam w biurze. 
Przygotowałam sobie jednak bułeczkę i jogurt z muesli w pudełku. Było to rozwiązanie dużo łatwiejsze niż zazwyczaj. 
Nie myślałam od rana o tym co zjem na drugie śniadanie. Nie biegałam do okolicznej piekarni. Byłam spokojna, bo w torebce czekał ustalony i przygotowany posiłek. Niezwykle komfortowo się czułam...

Po powrocie zdążyłam zrobić obiad na czas. Brokuły bez bułki tartej, z którą zazwyczaj je spożywam, okazały się całkiem niezłe. Bałam się łososia bez masła a był wyśmienity. Ziemniaki polane sosem czosnkowym były pyszne. Prosty sos, który powstaje w kilka chwil, doskonale urozmaicił to danie. 
Niestety przypominał mi się dość długo, bo świeży czosnek tak na mnie działa. Ale choćby nie wiem co, nie zrezygnuje z niego. O nie! 
Z lekkimi obawami szłam na jogę bo brokuły namieszały trochę w moim brzuchu ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło a zajęcia jak zwykle wywołały spore zmęczenie.

Rodzina dziś zaczęła pękać. Pojękiwali, że łososia za mało i kiedy synek nie zjadł całości, patrzyłam na okrągłe oczy córki i męża, którzy czaili się na resztki. Wytrzymali jednak. Jestem z nich dumna!"

I jeszcze zdjęcia:

ŚNIADANIE:



II ŚNIADANIE:


OBIAD:




KOLACJA:



Przejdźmy teraz do Ani:



Co o jadłospisie sądzi Ania:


"To był chyba najtrudniejszy dzień z dietą. 

W sumie zaczął się dobrze. Rano jogurt naturalny z musli i bananem (musli tam jest tylko słabo widać na zdjęciu :) ). Szybko smacznie i do syta. W pracy zjadłam drugie śniadanie - grahamkę z serkiem wiejskim. Zjadłam na szybko z kubeczka zagryzając grahamką, bo dzień w pracy był zwariowany.
Dzień wcześniej wróciłam późno do domu więc poprosiłam Łasucha, żeby mi pomógł. To on przygotował dla mnie obiad do pracy :) Oczywiście nie powstrzymał się od komentarza "- Jak można to jeść? Ja bym chociaż to podsmażył." Ale ja takie uwagi jednym uchem wpuszczam a drugim wypuszczam. I tak dobrze, że pomógł :) 
Sprawił się całkiem nieźle - ryż brązowy z tuńczykiem i fasolką szparagową dobrze przyprawił i było na prawdę smaczne. Tylko porcja zabójcza. Trzy razy upewniałam się czy aby na pewno wszystko zważył i czy jest ok. Zarzeka się, że tak. Nie zjadłam wszystkiego - po prostu nie dałam rady :)

I przyznam się bez bicia, że ominęłam kolację. Miałam wrócić do domu  po pracy szybko zjeść kanapki z wędlinką i jajkiem ale niestety musiałam zostać dłużej w pracy i prosto z niej jechałam szkolić się na kierowcę. Wróciłam do domu przed 22 umęczona jak wół ale zupełnie niegłodna. A tu jeszcze gotowanie obiadu na jutro... Łasucha też nie było cały dzień więc tym razem nie mógł mi pomóc. Przyznam, że dopadła mnie chwila zwątpienia ale szybko wzięłam się w garść. 
 Także niestety tym razem też nie było kiedy poćwiczyć z Ewą. Ale nadrobię :)

Czeka mnie jeszcze jeden trudny dzień... Urodziny Babci w niedzielę. Jeśli uda mi się przekonać Babcię, że nic nie będę jadła lub ewentualnie zjem to co ze sobą przyniosę powinnam od razu iść pracować w dyplomacji :) "

Ania z racji tego, że wcześniej zjadała jedynie 2 posiłki na dzień, przy zwiększeniu ich częstotliwości może nie być głodna, dlatego zasugerowałam lekkie zmniejszenie porcji, oczywiście z umiarem.

Fotorelacja:

ŚNIADANIE:


II ŚNIADANIE:

OBIAD: 



 Ostatni jadłospis należy do Abi:


Co o diecie sądzi Abi?

"Dzień idealny, kompletnie nie czułam że jestem na diecie, ale z drugiej strony codziennie czuje sie coraz lepiej we własnym ciele. Zresztą mam ostatnio tyle pracy, że nawet nie mam czasu zastanawiać się czy jestem głodna między posiłkami. Za to mam ustawione budziki w telefonie, żeby o każdym z posiłkow pamietac :)."

I jeszcze fotorelacja:

ŚNIADANIE:


II ŚNIADANIE: 

OBIAD:

KOLACJA:


 To już wszystko na dziś ;)

Miłego weekendu kochani!

Beata.



11 komentarze:

  1. Jakie apetyczne zdjęcia i posiłki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo dobre kombinacje posiłków w zasadzie chyba dostarczamy w ten sposób organizmowi wszystkich niezbędnych wartości odżywczych. Zainspiruję się trochę tymi pomysłami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super bardzo fajne jadłospisy napewno będę z nich korzystała tylko ja jem 5 posiłków ale to nic :) oby tak dalej

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ten cykl! Szczególnie podobają mi się przepisy przygotowywane dla Ani, a to dlatego, że obiad można bez problemu zapakować w pudełko i zjeść w pracy. Ja również spędzam cały dzień poza domem i jej jadłospis jest dla mnie inspiracją. Dziekuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę ;) Takie słowa uskrzydlają, dziękuję :)

      Usuń
  5. jaka mogła być kaloryczność tych posiłków? czy mogłabyś umieszczać przy każdym posiłku ile ma kcl? wybierałabym dla siebie dane posiłki:) dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania- śniadanie: 418kcal, II śn: 309kcal, ob:541kcal, K:383kcal
      Abi- Ś: 353kcal, II ŚN: 325kcal, O:553kcal, K:251kcal

      Magda: Ś:359kcal, II ŚN: 310kcal, O:600kcal, K:309kcal

      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Wkradł mi się błąd u Ani : ŚN: 450kcal, II ŚN:383kcal, O:554kcal, K: 333kcal

      Usuń

Na naszym blogu mówimy sobie po imieniu : )