21 lutego 2013

ZMAGAŃ Z DIETĄ -DZIEŃ II

11:31

Share it Please
Witajcie!

Dziś już po raz drugi mam przyjemność zaprosić Was na cykl "ZMAGAŃ Z DIETĄ - DZIEŃ II".

Po wczorajszych statystykach i Waszych komentarzach widzę, że jesteście nim zainteresowani, co mnie tym bardziej cieszy. Jeśli Wasze zainteresowanie będzie się utrzymywać, to z pewnością ponowię akcję :)





Dziś zaczniemy od Ani:

Poniżej jadłospis Ani z przepisami (wartość energetyczna: 1600 kcal):




A co o tym sądzi Ania?

"Nie ukrywam, że drugiego dnia najbardziej obawiałam się śniadania. Owsianka - koszmar z dzieciństwa. 

Ale postanowiłam, ze spróbuje, bo szpinak kiedyś też był dla mnie nie lada obrzydliwością a teraz zajadam go ze smakiem. 
Sądziłam też, że przygotowanie zajmie mi więcej czasu i będę miała problem, żeby zdążyć do pracy. Ale nie... Szybko, sprawie i co najważniejsze... Smacznie! 
Przyznam szczerze, że jak gotowałam płatki owsiane w wodzie to zwątpiłam.. Zapach, konsystencja, wygląd... Będzie ciężko. Ale po dodaniu jogurtu, banana i łyżeczki miodu pałaszowałam owsiankę ze smakiem. Istny cud! Kolejna trauma z dzieciństwa odeszła do lamusa :)

Kolejny posiłek w pracy - zmieniłam kolejność przyznaje się bez bicia. Miała być na kolację ale została drugim śniadaniem - sałatka owocowa. Kurczę żałuję, że nie bardzo mam możliwość robić lepszych zdjęć a posiłki przygotowuję dzień wcześniej, bo aparat w telefonie powoduje, ze dania wyglądają marnie i nieapetycznie ( już i tak w pracy śmieją się ze mnie, że fotografuje wszystko przed jedzeniem :) ). Ale to nic bardziej mylnego! Sałatka świetna. Nie dość, ze najadłam się jak bąk to jeszcze przeszła mi ochota na słodycze. Polecam zdecydowanie wszystkim!


Obiadu trochę się bałam ze względu na to, że porcja wyglądała na nie za dużą. Ale znów pozytywne zaskoczenie. Makaron pełnoziarnisty sycący, odpowiednia ilość mięsa i znowu strzał w dziesiątkę :)
Grahamkę z twarożkiem zjadłam w środkach komunikacji miejskiej w dzikim pędzie na "jazdy" - tak tak próbuję zostać kierowcą :)


Niestety wróciłam do domu bardzo późno więc czasu i  przede wszystkim sił wystarczyło tylko na gotowanie - aktywność fizyczna - bieganie do autobusów (wiecznie na ostatnią chwilę)."



I jeszcze fotorelacja:

ŚNIADANIE:



II ŚNIADANIE:


OBIAD:


KOLACJA:


Przyszła kolej na Magdę:


Jadłospis Magdy to ~1500kcal.

A co o nim sądzi Magda?

"Dzień 2 za mną. BezproblemowyUśmiech Niestety nie byłam na basenie bo synek ma katar i nie zawiozłam go na zajęcia (wtedy daję sobie w kość). Poszłam jednak na długi spacer z sankami. Zmachałam się....
Placki z kaszy na stałe pojawią się w jadłospisie mojej rodziny. Córka przeszczęśliwa z kolacji. Dawno nie jadła serka ze szczypiorkiem! JAk cudownie bylo siedzieć razem przy kolacji. Oprócz synka nikt jej nigdy nie chce o 19. Albo nic nie jemy albo podjadamy...
Wypiłam 1 kawę i żadnej herbaty. Sporo szklanek wody z cytryną."

Fotorelacja z całego dnia:

ŚNIADANIE:




II ŚNIADANIE:

OBIAD:




KOLACJA:

Przyszła kolej na Abi,


Jadłospis Abi, to również 1500-1550kcal:



A co o tym wszystkim sądzi Abi?

"W drugi dzień był bardzo ciężki jeśli chodzi o śniadanie i kolacje. 
Zarówno owsianka jak i koktajl były pyszne ale mam od małego problem z taka konsystencja :) ale dałam rade :) 
Rozpromieniła mi się cera, która była zimowo szara przed rozpoczęciem diety :) nie zjadłam batonika! Juhu"


I jeszcze fotorelacja:

ŚNIADANIE:

II ŚNIADANIE:

OBIAD:


 KOLACJA:


To już wszystko na dziś!

Pozdrawiam Was,
Beata.

16 komentarze:

  1. Przy reedycji akcji na pewno zgłoszę swoją kandydaturę :)
    Przepisy są świetne, wiele na pewno wyląduje w moim codziennym jadłospisie. Niestety jogurt naturalny jest dla mnie niejadalny, za kwaśny i w ogóle feee...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak kiedyś miałam, ale okazało się, że w dużej mierze to wina jogurtu, który kupowałam, bo był za rzadki, za kwaśny i w ogóle. Zaczęłam go jeść dopiero, gdy przerzuciłam się na Zott :)

      Usuń
    2. zgadzam się w 100%
      zott to najlepszy jogurt naturalny jaki jadlam, smakuje jak deserek. nawet jestem w stanie zjeść go bez żadnego dodatku jak np. banan, kakao czy dzemik :-)
      polecam :-)

      Usuń
    3. A mnie się właśnie wydaje, że Zott taki kwaśny jest :/ wolę danone'a ;P

      Usuń
    4. Ja znów za danone'm nie przepadam, bo jest zbyt słodko-mleczny:D

      Usuń
    5. a ja znowu kupuje tylko jogurty naturalne z Krasnegostawu :)

      Usuń
  2. Dzisiejsze menu dla Abi jest po prostu kapitalne! A za łososia dałabym się pokroić :P
    Mniam mniam mniam!! Ślinotok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba! Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Polecam! :) Był przepyszny, tylko trzeba pamiętać o skropleniu go cytryną PRZED pieczeniem :)
      Abi

      Usuń
  3. kurczę , kiedy następna akcja ? , szkoda że nie dołączyłam się - a zrobiłabym to z miłą chęcią od poniedziałku : <

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic się nie martw, jak tylko ta się skończy, zrobię jakieś podsumowanie i polecimy z następnymi edycjami, w końcu zbliża się lato :)

      Usuń
    2. To ja się pewnie też zgłoszę :)

      Usuń
  4. Prosimy codziennie o taką relację:)

    OdpowiedzUsuń
  5. a może dwie akcje jednocześnie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwóch akcji nie dałabym rady obrobić i odpowiadać na Wasze komentarze, pytania, a to dla mnie bardzo ważne, bo tylko przy kontakcie, można coś modyfikować, zmieniać, zachęcać i radzić. Pewnie z dwóch akcji skorzystałoby więcej osób, ale wolę póki co mieć pełną kontrolę nad wszystkim :) Pozdrawiam

      Usuń

Na naszym blogu mówimy sobie po imieniu : )