20 lutego 2013

ZMAGAŃ Z DIETĄ - DZIEŃ I

07:54

Share it Please
Witajcie!

Jak ostatnio napisałam, teraz na moim blogu będzie dość sporo o dziewczynach, które podjęły moje wyzwanie i zaczęły wprowadzać w życie plan żywieniowy, który im zaproponowałam.

Generalnie głównym celem diety w tym tygodniu jest zadbanie o prawidłowy metabolizm i przyzwyczajenie do nowych nawyków żywieniowych, inaczej konstruowanych potraw. Jeśli dziewczyny po tym tygodniu zdecydują się nadal stosować dietę, to z ich entuzjazmem na pewno osiągną sukces!

Jeśli nie przeczytaliście jeszcze pierwszego posta zapoznawczego z uczestniczkami, to nadróbcie straty klikając TUTAJ.


Posty w temacie tej akcji będą wyglądać najprawdopodobniej bardzo podobnie, na początku przedstawię Wam całodzienny jadłospis każdej uczestniczki, a następnie jej wykonanie zadania i krótką relację  z całego dnia ; )

Wszystkie Panie mają ustalone 4 posiłki dziennie, wynika to głównie z ograniczeń czasowych.

Zacznijmy tym razem od Magdy

Plan żywieniowy dla Magdy miał na celu przede wszystkim zwiększenie liczby posiłków wciągu dnia, dieta została ułożona tak, by mogła skorzystać z niej cała rodzina po ewentualnym wprowadzeniu zmian.

Podany jadłospis został rozpisany na ~1600 kcal.



Do podanego jadłospisu należy spożywać min. 1,5l płynów, co na początku może stanowić pewien problem.

W planie żywieniowym dziewczyny dostały jeszcze sposób przygotowywania niektórych posiłków, jeśli chcecie żebym je też wrzucała,to piszcie w komentarzach.

A co o tym wszystkim sądzi Magda?

"Wszystko przebiegło sprawnie. Byłam pół godziny na spacerze z psem.
Śniadanie obfite. Przerwa do 2 śniadanie –bezproblemowa. Między II śniadaniem a obiadem było ciężkoUśmiech Ale przetrwałam bez zagryzania czegokolwiek a to u mnie sukces wielki!  Mam nadzieję, że mój organizm przestawi się na te pory jedzeniowe już na zawsze.
Posiłki są niecodzienne, bo pieczarek nigdy nie duszę za smażę. Synek zakochał się w duszonych! Hurra... Ryz brązowy nie często stosowałam a bardzo zasmakował mojemu mężowi. Znów hurra!!! Owoce lubimy więc kolacja będzie przyjemnością.
Najtrudniej przychodzi picie. Raz po raz nalewam całej rodzince szklanicę wody z cytryną i nakazuję wypicie.
Pozdrawiam cieplutko i nie mogę doczekać się jutrzejszego śniadania! Graham...MniamUśmiech "

No i jeszcze pomysłowe zdjęcia Magdy:

ŚNIADANIE:




II ŚNIADANIE:


OBIAD:



KOLACJA:



Przyszła kolej na Anię.

Głównym zadaniem jakie postawiłam na ten tydzień jest przyspieszenie metabolizmu i zaprzestanie ewentualnemu podjadaniu wieczorami. Dołożyłam Ani jeszcze jeden posiłek wciągu dnia i zaleciłam zwiększenie podaży płynów.

Poza tym posiłki wzbogaciłam o otręby,a także pełnoziarniste pieczywo.

Jadłospis Ani mieści się w podobnym przedziale, co Magdy i ma ~1500kcal.


A co o tym wszystkim sądzi Ania?

"Dzień zaczęłam optymistycznie - nowe wyzwanie, dużo sił. Śniadanko nie różniło się zbytnio od tego jakie jadłam zazwyczaj. Szybko wciągnęłam dwie kanapeczki z wędlinką drobiową, sałatą i pomidorkiem :)

II śniadanie już w pracy - jogurt z bananem, otrębami pszennymi i migdałami (ja akurat miałam w domu płatki migdałowe więc ich użyłam) Niestety posiłek jedzony już z plastiku więc może nie wygląda zbyt apetycznie na zdjęciach ale smakował super - w sumie co tu może nie smakować?

Obiad również z plastiku. W pracy śmieją się, że co to za dieta skoro jem więcej niż wcześniej :) Rzeczywiście porcja była "zacna". Sałatka z kuskusem, tuńczykiem, pomidorkiem i papryką. Dodałam pokrojoną w kostkę surową paprykę - z pewnością ma więcej witamin, natomiast jeśli chodzi o smak zdecydowanie lepiej sprawdziłaby się lekko grillowana.

Kolację skonsumowałam już z radością w domu. Dwie kromki chleba żytniego z twarożkiem ( ser biały chudy rozgnieciony z jogurtem naturalnym)ze szczypiorkiem.

Przez cały dzień nie było momentu kiedy chociaż przez chwilę poczułam się głodna, byłam pełna energii do działania bez jakichkolwiek oznak zmęczenia.

Łasuch odmówił póki co współpracy. Kuskusu nie będzie jadł, bo ma metaliczny posmak (...?) ewentualnie nie odmówi twarożku. Jakby tego było mało zamiast pomagać sabotuje - za jedzenie orzeszków solonych (moich ulubionych) w obsceniczny sposób dostał poduszką po głowie.

Na koniec dnia poćwiczyłam z Ewą Chodakowską i "gwiazdami" i padłam spać :)"



I jeszcze fotorelacja:

ŚNIADANIE:

II ŚNIADANIE:


OBIAD:


KOLACJA:



Ostatnia uczestniczka to Abi
Jej niektóre dni przebiegają w naprawdę zawrotnym tempie i na najwyższych obrotach.  
W tym planie żywieniowym chciałam unormować trochę rytm spożywanych posiłków wciągu dnia i powalczyć trochę z dwoma batonikami wciągu dnia. 

Oto jadłospis Abi:


A co sądzi o tym wszystkim Abi?

"Ku mojemu wielkiemu szczęściu mój mężczyzna przeszedł ze mną na tą dietę dzięki czemu jest mi sto razy łatwiej. Proszę o tym pamiętać patrząc np. na ilość jedzenia na patelni. Wraz z rozpoczęciem diety zaczęłam pić bardzo dużo wody (dzień pierwszy ok 1 l) byłam również u lekarza, gdzie okazało się, że i dieta i picie wody jest jak najbardziej wskazane w moim przypadku ponieważ w moim organizmie nastąpiło zatrzymanie ogromnej ilości wody z powodu stosowania antykoncepcji hormonalnej (a ja myślałam, że tyle tłuszczyku mi przybrało :) Z tego powodu prawie całkowicie wyeliminowałam sól z posiłków i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu w ogóle mi to nie przeszkadza. Jestem zła, że dałam się skusić na jednego batonika (którego mam przydzielonego raz na dwa dni)
Jedyną przyprawą jaką dodałam do spaghetti była świeża skrojona papryczka chilli.
Jeśli chodzi o drugie śniadanie pierwszego dnia musisz mi uwierzyć na słowo że migdały są pod  jogurtem :)"

I jeszcze fotorelacja:

ŚNIADANIE:



II ŚNIADANIE:



 OBIAD:



KOLACJA:



I to już wszystko na dziś, jak Wam się podoba cały zamysł akcji, chcielibyście, żebym w tych relacjach dodawała lub pisała o czymś jeszcze?

Pozdrawiam Was,
Beata.

Ps. Dziękuję uczestniczkom za piękne zdjęcia i relacje!

24 komentarze:

  1. a czy moża przekąsić coś pomiędzy tymi 4 posiłkami?;-) np. jabłko, marchewkę itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jest się głodnym, to jabłko, marchewka czy 200ml soku (najlepiej wyciskanego samemu lub takiego jednodniowego) na pewno nie zaszkodzi :)

      Usuń
  2. A ja chciałabym poprosić o podawanie sposobu przygotowania niektórych potraw, jeśli to nie będzie zbyt wielki kłopot. Szukam inspiracji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma problemu, w następnym poście uzupełnię :)

      Usuń
    2. Jak dla mnie rewelacja. Dania proste i szybkie. Kradnę wszystkie przykłady posiłków!! :) Niby dużo, a mało kcal :) Taka mała uwagi do Ani jeśli można. Jak cwiczyła na koniec dnia konieczne jest zjedzenie czegoś białkowego po treningu, może byc nawet szklanka mleka. Inaczej trening nie ma sensu, nie daje efektów, mięśnie muszą się odbudowac :)

      Usuń
  3. Bardzo podoba mi się ten pomysł, wiele można się nauczyć:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że dołączę, jeśli pozwolicie :) Podobają mi się jadłospisy, składniki, które wielbię :) Liczę na przepisy głównie na obiad, które bym mogła pakować w pudełeczko i bez podgrzewania szamać w pracy ;) Powodzenia dla uczestniczek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Bardzo fajny pomysł :)

      A może następnym razem zrobiła byś jakiś cykl dla "chudzielców" - tych co chca przytyć :) Przecież są również osoby, które nie chca tracić ale przybrać na wadze :)

      Usuń
    2. Z dietą dla "chudzielców" to jest tak, że na początek trzeba zrobić komplet badań, czy problemy z przytyciem to nie wina jakiegoś schorzenia lub choroby, a potem faktycznie można pomyśleć o jakiejś diecie, ale tu nie ma gwarancji, że na pewno się przytyje...

      Usuń
  5. o to ja czekam na kolejne dni :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też się chętnie uśmiechnę o dania obiadowe, które można zabrać w pudełko. Od przyszłego tygodnia zaczynam praktyki i nie będzie mnie od 6 do 20 w domu, a nie chcę jeść na mieście... ;)
    Beato, mam też pytanie: bo zwykle w czasie praktyk rano w domu zjadam owsiankę, w czasie przerwy śniadaniowej jogurt i jakiś owoc (lub marchewkę); obiad to zwykle sałata z kurczakiem (nie mam dostępu do mikrofali, więc wszystko na zimno, przygotowane wcześniej), ale potem, w ramach podwieczorku zjadam znów owoc (niestety pod wieczór czuję się strasznie wzdęta) lub.. brakuje mi pomysłu. Jak myślisz, co mogłabym jeść około godziny 17- 18, tak żeby trzymało mnie bez głodu do powrotu do domu, a jednocześnie żebym mogła to zgrabnie zabrać ze sobą (ewentualnie kupić w sklepie i przygotować w przerwie zajęć)?

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem dołączę również przepisy do jadłospisu :) Co do wzdęć wieczorem to może być również wina dłuższego przebywania w jednej pozycji np. siedzenie lub nie przyjmowania żadnych ciepłych posiłków.

      Co do pomysłów na jedzenie, to o 17-18 jesz obiad, czy chodzi Ci o pomysły na przekąskę-podwieczorek?

      Usuń
  7. Raczej o tej 17-18 jadam przekąskę, żeby, gdy ok 20 wracam do domu, zjeść jakąś lekką kolację. Za obiad wtedy służy mi sałatka, jem ją ok. 13-14 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owsianka dostarcza Ci dużo błonnika, sałatka również, dlatego na przekąskę jednak zrezygnowałabym z kolejnych owoców czy warzyw. Możesz zjeść np. serek wiejski, twarożek ze szczypiorkiem. Zawsze można przegryźć też wafle ryżowe lub suszone owoce, a najlepiej mieszankę, dzięki której lepiej będzie Ci się myśleć np. 5 daktyli, kilka migdałów lub garść orzechów, wbrew pozorom zaspokajają głód na trochę.

      Usuń
    2. Podoba mi się pomysł z suszonymi owocami i migdałami; ze względu na jakąś parszywą nietolerancję nie mogę jeść orzechów włoskich, laskowych i ziemnych (ubolewam, bo uwielbiam) :) Dziękuję za odpowiedź i rady :)

      Usuń
  8. Również proszę o przepisy przygotowania :) bardzo ale to bardzo mi się to podoba :). A jeśli chciałby się ktoś do tego przyłączyć było by możliwe ? pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że pomysł się podoba :) Oczywiście można wykorzystywać zestawy pod siebie, to jest pierwsza edycja akcji, ale widzę, że już cieszy się zainteresowaniem dlatego planuję kolejne i będzie można się zgłosić :) Pozdrawiam!

      Usuń
  9. o rany! :) świetny pomysł i przynajmniej jest wspólna motywacja! Ja od zeszłego roku zaczęłam stosować dietę, ale taką na zasadzie, że jem dużo warzyw, owoców, zero mleka, białe mięso, kasze i muszę powiedzieć, że przede wszystkim dobrze się czuję. Jak mam ochotę zgrzeszyć, to grzeszę, ale następnego dnia już wracam do moich nawyków :) Pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, tak właśnie powinno się robić, przecież jesteśmy tylko ludźmi i każdy czasami ma chwilę słabości lub po prostu ochotę na co innego :) Pozdrawiam.

      Usuń
    2. dokładnie :-)
      ja mam jeszcze pytanie jak wygląda sprawa z napojami? czy można pić podczas jedzenia posiłków czy raczej nie wskazane? bo np. zołądek się rozpycha?;-P

      Usuń
    3. Panują różne poglądy dotyczące picia w czasie posiłku. Ja jestem zwolenniczką wypicia szklanki płynów przed posiłkiem, w trakcie ewentualnie wino. Niby pijąc i jedząc szybciej się najadamy, mi ten sposób szkodzi, bo wywołuje wzdęcia, jeśli nie masz z tym problemu, a czujesz, że musisz się czegoś napić, to śmiało, ewentualnie proces trawienia może się trochę wydłużyć.
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. a co z cwiczeniami , moze dołączyć to :)

    OdpowiedzUsuń

Na naszym blogu mówimy sobie po imieniu : )