26 stycznia 2013

DOMOWA HODOWLA KIEŁKÓW

14:09

Share it Please
Witajcie!

Jak obiecałam chciałabym Wam dzisiaj poopowiadać trochę na temat domowej hodowli kiełków. Na pewno znajdą się osoby, które znają się na tym lepiej, ja robię to jedynie na własny użytek, a wykiełkowanych pędów używamy na kanapki lub do sałatek : )



Kiełki to samo zdrowie, skoncentrowana moc witamin i mikroelementów. Więcej o ich zaletach i smaku możecie przeczytać tutaj.






Gdzie kupić nasiona?

Nasiona na kiełki kupić nie jest trudno, znajdziecie je w większych marketach na dziale owocowo-warzywnym, sklepach ze zdrową żywnością lub w internecie np. na KIEŁKI.NET ( możecie się na tej stronie zaopatrzyć także w kiełkownice).


 W czym hodować?

Sposoby są co najmniej dwa:

1) kiełkownica, czyli to czego ja używam. Są to np. plastikowe pojemniczki składane jedno na drugim, gdzie na poszczególnych poziomach możemy wyhodować inne kiełki.

2) lignina + pojemnik- jest to prosty sposób, nie wymagający innych sprzętów, ale trzeba uważać, żeby nie przelać nasion zbyt dużą ilością wody, by nie zgniły. Moim zdaniem przy użyciu tej metody po pierwsze kiełki narażone są na większe zanieczyszczenie, po drugie dłużej rosną i po trzecie ich zapach roznosi się po całym mieszkaniu.


Jak hodować?

Gdy zaopatrzymy się w nasiona ulubionych kiełków (moje ulubione widzicie na poniższych zdjęciach), wystarczy:



1) Przygotować plastikową tackę z kiełkownicy:


2) Nasypać nasiona ulubionych kiełków, dość gęsto, bo któreś może nie wykiełkować:






3) Nakładamy poziomy kiełkownicy na  siebie tworząc wieżę:


4) Zalewamy wszystko chłodną wodą, ma być jej dość dużo, u nas zakrywa ten czerwony dzyndzel, czyli ok. 2-2,5cm na wysokość.
  

Pozwalamy wodzie swobodnie spłynąć przez wszystkie poziomy, po pewnym czasie możemy wylać zawartość ostatniego poziomu, gdzie woda się zbiera.


PODLEWANIE:

Jeśli chodzi  o podlewanie kiełków, to my robimy to 2 razy dziennie, ale różne nasiona potrzebują innej dawki wody, dlatego sprawdźcie informacje na opakowaniu.

JAK DŁUGO?

Pozostało teraz poczekać, aż wykiełkują, co zajmie ok. 3 dni i będziemy mogli cieszyć się super zdrowymi pędami naszych ulubionych warzyw.


A Wy hodujecie kiełki, które lubicie najbardziej?

Pozdrawiam Was,
Beata.

11 komentarze:

  1. Najbardiej lubię kiełki lucerny, bo są łagodne w smaku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie zapomniałam wspomnieć, że na zdjęciu nie ma jeszcze kiełków lucerny, które uwielbiam :)

      Usuń
  2. Przyznam,że nigdy nie miałam okazji siać kiełków choć zawsze miałam ochotę. Dużo dobrego o nich słyszałam i w tym roku chyba się skuszę. ;) Zioła natomiast królują na moim parapecie. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tuitu spróbuj kiełków, naprawdę warto. Możesz wybrać sobie swój ulubiony smak- lucerna jest łagodna, zaś rzodkiew i rzeżucha ostrzejsza. Naprawdę fajnie współgrają z kanapkami, a poza tym na Wielkanoc świetnie wyglądają w jakichś płytkich doniczkach lub skorupkach jajek :)

      Ps. Zioła też uwielbiam <3

      Usuń
  3. kocham kielki, najbardziej lubie rzodkiem, lucerne, soczewice i mung :)
    mam taka sama kielkownice jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że ta kiełkownica jest świetna, nie wyobrażam sobie hodowli bez niej :)

      Usuń
  4. Namaczasz nasiona przez dłuższy czas (10-12 h) przed wysianiem na kiełkownicę czy siejesz prosto z torebki ??
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sieję prosto z torebki i zalewam od razu sporą ilością wody, żeby w niej trochę postały, później ją wylewam i powtarzam nawadnianie 2-3 razy wciągu dnia :)Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Bardzo ładna stronka, przepięknie zrobione zdjęcia. Mila atmosfera. Ja mam w planie również wysiać kiełki. Posiadam identyczną kiełkownice.

    Pozdrawia Sławek z POMORZA

    OdpowiedzUsuń

Na naszym blogu mówimy sobie po imieniu : )