10 lipca 2012

Co jada dietetyk? Czyli mój żywieniowy pamiętnik...

18:50

Share it Please
Witajcie,

dziś trochę inny post, bo będziecie mieli okazję zobaczyć, co zjadam wciągu dnia : ) 
Mój jadłospis jest mało skomplikowany, na eksperymenty pozwalam sobie jedynie, gdy mam więcej czasu i chęci :)

Na śniadanie najczęściej przygotowuję sobie owsiankę, przepis na nią znajdziecie również na moim blogu:





Równie często jadam kanapki z pełnoziarnistego chleba lub pumpernikla z twarożkiem z warzywami lub plastrami wędzonego łososia, mój ulubiony zestaw znajdziecie TUTAJ


Obiady są zawsze szybkie, mało pracochłonne i przeważnie opierają się na dużej ilości warzyw oraz białka w postaci białego sera, roślin strączkowych czy soczewicy. 



Często robię również kotlety z białego sera:

Składniki na 4 kotlety:
-twaróg chudy-kostka
-jajo
-sól, pieprz
-mąka pszenna-2 łyżki
-bułka tarta

Przygotowanie: 

W misce rozdrabniamy twaróg z jajkiem, następnie wsypujemy mąkę, przyprawy i wszystko razem mieszamy. Następnie formujemy 4 kulki, rozplaszczamy je, panierujemy w bułce tartej i smażymy bez tłuszczu na złoty kolor. 



Czasami zdarza mi się przygotowywać dania oparte na makaronie np. spaghetti neapolitana:



Sos jest banalnie prosty w przygotowaniu, wystarczy na patelni podsmażyć pokrojoną w kostkę cebulkę, następnie dodać pokrojoną w kostkę marchew i podsmażyć wszystko na łyżce oliwy. Następnie dodać pomidory z puszki, wcisnąć czosnek, przyprawić i dusić do odparowania nadmiaru płynów. Po tym czasie dodajemy 2 łyżki koncentratu, gotujemy jeszcze moment i na koniec miksujemy wszystko razem na gładką masę i gotowe : )



Kolacje w moim wykonaniu są równie proste, częstokroć są to po prostu surówki i sałaty na przykład ta : ) lub ta z marchewki :

Składniki:

-marchew
-jabłko (proporcja marchwi do jabłka to 2:1)
-2 czubate łyżki jogurtu
-łyżka chrzanu śmietankowego
-sól (ew.pieprz, jakby dla kogoś było za mało pikantnie :P )
-no i oczywiście tarka, miska oraz łyżka

Przygotowanie surówki zajmie Wam 5-6 min, wystarczy zetrzeć marchew i jabłko na tarce o grubych oczkach, dodać pozostałe składniki, wymieszać i gotowe ;) 





A na koniec tego posta w ramach ciekawostki przedstawiam Wam mój przyrząd tortur :


Legendarny twister, wystarczy 8-10min dziennie, by po miesiącu zobaczyć już pierwsze rezultaty, szczerze Wam polecam spróbować :)

Pozdrawiam
Beata

2 komentarze:

  1. Mój Boże! A ja mam wyrzuty sumienia, że nie lubię gotować! A tu proszę!! Profesjonalista, a jak je na co dzień!!! Już czuję się dowartościowana;)F.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zawsze - szewc bez butów chodzi :D

      Usuń

Na naszym blogu mówimy sobie po imieniu : )